niedziela, Listopad 17, 2019
info@echogminopolskich.pl
0
  • No products in the cart.
Gmina Dobrzeń WielkiWiadomości

Dobrzeniacy chcą powrotu gminy do starych granic

Zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące zmiany granic gminy Dobrzeń Wielki. Mieszkańcy prawie jednogłośnie opowiedzieli się za ponownym przyłączeniem Borek, Brzezia, Czarnowąsów, Krzanowic i Świerkli, które od 1 stycznia 2017 są dzielnicami Opola.

Dobrzeniacy biorący udział w konsultacjach odpowiadali na pytanie „Czy jesteś za zmianą granic Gminy Dobrzeń Wielki polegającą na ponownym włączeniu do obszaru Gminy Dobrzeń Wielki terenów byłych sołectw: Borki, Brzezie, Czarnowąsy, Krzanowice i Świerkle oraz części sołectwa Dobrzeń Mały, które z dniem 1 stycznia 2017r. zostały włączone do obszaru miasta Opola i są obecnie dzielnicami tego miasta?”. Opublikowane wczoraj wyniki pokazują jasno, że mieszkańcy chętnie widzieliby w swojej gminie odłączone sołectwa – 96,57 % odpowiedziało „Jestem za”.

– Wynik pokazuje, że nadal 97% mieszkańców jest przeciwnych powiększeniu Opola. Przynajmniej w tej frekwencji, która została uzyskana. – komentuje Rafał Kampa, radny gminy i prezes Stowarzyszenia Obrony Samorządności „Na Swoim”.

Frekwencja jest w tym przypadku słowem kluczowym, ponieważ w trakcie trwania konsultacji (od 18 lutego do 8 marca) wypowiedziały się jedynie 902 osoby. To niecałe 10% wszystkich uprawnionych do głosowania.

– Podejrzewam, że ponad 90% mieszkańców nadal nie wie, że już za dwa lata grozi nam prawie ośmiomilionowa dziura budżetowa. Musimy się zastanowić, jak będziemy funkcjonować po roku 2021, kiedy skończy się dofinansowanie z Opola. Musimy skupić się na zlokalizowaniu terenów inwestycyjnych poprzez wykup gruntów rolnych, na których pojawi się konkretny przedsiębiorca, który zapewni gminie wpływy z podatków. Potrzebne są także zmiany w zakresie finansowania niektórych sektorów. Jeśli tego nie zrobimy to czeka nas bardzo ciężki okres – mówi Rafał Kampa. – W najbliższym czasie rozpoczynają się zebrania wiejskie, na których będą wybierani sołtysi i członkowie rad sołeckich. Tam też będziemy informować o koniecznych podwyżkach opłat za śmieci czy wodę i kanalizację. Ponieważ musimy stworzyć fundusz, który w razie ewentualnej awarii pokryje koszty naprawy sieci ciepłowniczej, także ogrzewanie podrożeje o około 25%. Do tej pory nikt nie powołał takiego funduszu, a amortyzacja sieci nie była ujęta w kosztach przesyłu ciepła. Jeśli chodzi o kanalizację, to w trakcie kampanii wyborczej mówiło się o drakońskich podwyżkach za odprowadzanie ścieków. Dzisiaj jeszcze nie wiemy jak ukształtują się te stawki, ponieważ czekamy na wyniki obliczeń, które ma przygotować spółka PROWOD po półrocznym okresie funkcjonowania zmodernizowanej oczyszczalni ścieków. Wtedy okaże się, ile kosztuje jej utrzymanie – mówi radny Kampa.

Mimo że frekwencja w trakcie konsultacji nie dopisała, ich wynik wciąż jest satysfakcjonujący. Teraz radnym pozostaje uchwalić wniosek o zmianę granic.

– Sesja Rady Gminy odbędzie się prawdopodobnie 28 marca. Wtedy wniosek zostanie zatwierdzony, a następnego dnia złożony u wojewody, który ma 30 dni na jego zaopiniowanie i wysłanie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – tłumaczy sekretarz gminy, Kornelia Lauer-Konecka.

Czas pokaże, jak wniosek o zmianę granic zostanie potraktowany w Warszawie.

– Uważam, że potrzebne są teraz rozmowy z władzami Opola, bo jeśli nie będziemy rozmawiać o zmianie granic, polegającej chociażby na oddaniu nam terenu inwestycyjnego, to ta gmina po prostu nie przetrwa. Oczywiście na pierwszym miejscu zawsze byli dla nas mieszkańcy, natomiast przy obecnych niesprzyjających wiatrach politycznych, zarówno w Opolu jak i w Warszawie, raczej nie ma szans na odwrócenie procesu powiększenia Opola. Musimy wypracować małe zmiany, które pozwolą gminie samodzielnie funkcjonować. Jeśli dojdzie do kompromisu, MSWiA to zaakceptuje, bo takie zapewnienie padło jakiś czas temu ze strony ówczesnego ministra Mariusza Błaszczaka. Dziś ministrem jest Joachim Brudziński, ale sądzę, że te deklaracje zostaną podtrzymane. Potrzebujemy tylko porozumienia pomiędzy wójtem gminy Dobrzeń Wielki a prezydentem Opola – podsumowuje Rafał Kampa.

1 komentarz

  • Jako mieszkaniec mam już tego po dziurki w nosie. Wieczne straszenie jak to jest źle, na nic nie ma pieniędzy – skoro jest tak źle to ogłoście upadłość gminy.

Dodaj komentarz