niedziela, Listopad 17, 2019
info@echogminopolskich.pl
0
  • No products in the cart.
BrynicaGmina Łubniany

Inwestycje w Brynicy znów przesunięte

W trakcie ostatnich obrad łubniańskiej sesji Rady Gminy powrócił temat ścieżek pieszo-rowerowych. Realizacja inwestycji wciąż się opóźnia, a Urząd Gminy jest dopiero na etapie przygotowywania wymaganej dokumentacji. Kwestia ścieżek jest szczególnie ważna dla mieszkańców Brynicy. Inwestycja wstrzymuje bowiem rozpoczęcie prac projektowych nad przebudową drogi w centrum miejscowości, na którą Bryniczanie czekają już od kilku lat.

  • To są procedury, które trwają, ale cały czas pracujemy nad tym tematem – mówił wójt Krystian Baldy.

Jak poinformował radny Józef Pilarczyk, w ostatnim czasie odbyło się spotkanie z marszałkiem Szymonem Ogłazą, który tłumaczył przesunięcie działań w Brynicy przeciągającymi się pracami projektowymi nad ścieżkami pieszo-rowerowymi. To kwestia oczywista, nie można projektować jednocześnie dwóch różnych rzeczy na tym samym terenie. Jednak dokumentacja ścieżek pieszo-rowerowych miała się zakończyć na przełomie grudnia i stycznia, a postępów wciąż nie widać. Wstępne założenia, że całość inwestycji zostanie zrealizowana do września 2018 roku, przestały być optymizmem, a stały się marzeniami ściętej głowy.

Radny Pilarczyk sugerował, aby związać się z Urzędem Marszałkowskim i Zarządem Dróg Wojewódzkich dokumentem, który nie pozwoli przesunąć remontu drogi w Brynicy o kolejnych kilka lat. Mogłoby to okazać się konieczne w związku z wyborami samorządowymi, które odbędą się jesienią przyszłego roku. Mogą się zmienić całe zarządy i wszystkie rozmowy dotyczące centrum sołectwa trzeba by było zacząć od nowa. Dlatego 14 grudnia zorganizowano spotkanie mieszkańców z Remigiuszem Widerą z Urzędu Marszałkowskiego, Bartłomiejem Horaczukiem z Zarządu Dróg Wojewódzkich, wójtem Krystianem Baldym oraz radnymi Józefem Pilarczykiem i Jarosławem Krzyścinem. Tematem zebrania były opóźniające się prace projektowe związane ze ścieżkami pieszo-rowerowymi, remont drogi wojewódzkiej 461 oraz przebudowa centrum sołectwa.

  • Wszystkie te tematy są powiązane, bo dążą do poprawy bezpieczeństwa i estetyki naszej wsi – mówił sołtys Marek Ciernia, który moderował spotkanie.

Jak wspominał radny Pilarczyk, oczekiwano, że zebranie z udziałem władz powiatowych i ZDW przyniesie deklaracje, kiedy wszystkie inwestycje, na które od lat czekają mieszkańcy Brynicy, zostaną zrealizowane. Żadnych konkretnych terminów wciąż jednak nie ma. Związane z dokumentacją prace przy ścieżkach pieszo-rowerowych wciąż się przedłużają, a to dopiero pierwszy etap realizacji inwestycji. Zawiodła firma, która zajmuje się przygotowaniem dokumentacji. Planuje się, że ścieżki będą gotowe w przyszłym roku, ale jak przyznał wójt Baldy, niewykluczone są kolejne utrudnienia. Im dłużej zaś trwają prace projektowe, tym bardziej opóźnia się rozpoczęcie przebudowy drogi 461, biegnącej przez Brynicę. Problemem są też koszty, sięgające 12 milionów.

  • Wspólnie uznaliśmy, że Brynica tak długo czekała na inwestycje, że prace będą kompleksowe, obejmujące gruntowną przebudowę drogi wojewódzkiej i dwóch skrzyżowań – w stronę Grabczoka i Czarnowąsów – obiecał Horaczuk, który przyznał jednak, że generowałoby to ogromne koszty, których na ten moment ZDW nie mogłoby pokryć. Realizacja inwestycji zależy więc od tego, czy pojawią się jakieś oszczędności z innych zadań.

Jeszcze mniej deklaracji padło w związku z przebudową centrum miejscowości. Pomysł, który narodził się w 2015 roku po otrzymaniu przez Brynicę tytułu najpiękniejszej wsi Opolszczyzny, utknął w martwym punkcie. I choć inwestycja nie została zupełnie zapomniana, zostanie zrealizowana, dopiero kiedy pojawi się możliwość współfinansowania ze środków Unii Europejskiej. Kiedy i czy w ogóle tak się stanie? Nie wiadomo.

Brak konkretnych deklaracji i powtarzane argumenty o deficycie finansowym na realizację inwestycji w Brynicy sprawiły, że niektórym zgromadzonym na zebraniu puściły nerwy. Z sali bez ustanku słychać było kpiące komentarze, a kiedy dopuszczono zebranych do głosu, nie brakowało gorzkich słów.

  • Od powodzi tysiąclecia z 1997 roku, kiedy przez Brynicę prowadzono ruch z całej okolicy i ciężarówki zniszczyły nasze drogi, nikt tego nie naprawił. Były tylko niewielkie, cząstkowe remonty. A przecież minęło 20 lat! – mówiła jedna z obecnych na sali osób.

Pojawiła się nawet sugestia, że utworzony w tym roku komitet protestacyjny, do którego przystąpiło ponad dwudziestu mieszkańców, powinien działać bardziej radykalnie, aby zmusić władze do działania.

Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego i ZDW tłumaczyli się ograniczonymi możliwościami finansowymi i ogromną ilością dróg, którymi zarządzają. Obiecali jednak, że wspólnymi siłami, wspierani przez łubniański Urząd Gminy, zrobią wszystko, aby zrealizować obiecane mieszkańcom Brynicy inwestycje w takim zakresie, w jakim będą mogli.

Efektem zebrania jest nadzieja, że do końca 2019 roku Brynica będzie miała nową drogę, ścieżki pieszo-rowerowe i piękne centrum. Czy tak faktycznie będzie? Czas pokaże. Na pewno powstanie ciąg pieszo-rowerowy, które znacznie poprawi bezpieczeństwo na brynickich drogach. A już w styczniu do Brynicy zawita marszałek Ogłaza, aby na własne oczy zobaczyć, że oczekiwania mieszkańców nie są bezzasadne. Że chcieliby tylko bez strachu spacerować po swojej miejscowości.

Natalia Krawczyk

Dodaj komentarz