Kto potrafi je znaleźć i prześliznąć się przez nie? Niewielu raczej. Niewielu ma czas, ochotę, niewielu posiada taką umiejętność. Raczej bywa tak, że dzieciaki goszczą w świecie dorosłych, by mieć z nimi kontakt. Zdolne bestie… kiedy nas potrzebują, bez trudu wkraczają w świat dorosłych, grzecznie zajmując w nim swoje miejsce. Ale kiedy się znużą nakazami, sztywnymi regułami, napominaniem, czmychają w swój kolorowy świat fantazji, zabawy i spontaniczności.
Jest jednak ktoś taki, dorosły całkiem człowiek, kto potrafi wpaść jak tajfun do tego świata, przyjąć od razu panujące w nim zasady i na dodatek inicjować akcję.
Kto to taki?
Tegoroczny święty Mikołaj z Lubieni, Damian Gorazdowski. Znany jest wszystkim dzieciakom z sołectwa i ich rodzicom. Na każdej niemal imprezie wciela się w którąś z bajkowych postaci, aby rozbawić i rozkręcić dziecięce towarzystwo.
Tym razem, na spotkaniu Mikołajowym dla dzieci z Lubieni i Kaniowa wcielił się w podwójną rolę, elfa i Mikołaja.
Przez kilka godzin zabawiał dzieciaki, żartując z nimi, tańcząc, śpiewając i wymyślając różne zabawy. Salwy śmiechu, piski radości, klaskanie i szybki tupot nóżek, to tylko nieliczne odgłosy radości, które wydawała rozradowana i rozbawiona grupa dzieciaków czekających na wizytę Mikołaja. Do wesołych harców włączała się również młodzież oraz rodzice.
Organizatorem tego radosnego, przedświątecznego spotkania była sołtys Jolanta Stokłosa wraz ze swoją aktywną radą sołecką, przy współudziale rady sołeckiej Kaniowa.
Na sali wiejskiej zebrało się kilkadziesiąt osób. Dzieci, ich rodziców, starszego rodzeństwa i dziadków. Mikołajową imprezę odwiedziła również wójt Sybilla Stelmach i sądząc po jej roześmianej minie, bardzo dobrze czuła się w gwarze dziecięcej zabawy.
Na stołach ustawiono poczęstunek dla maluchów oraz dorosłych. Panie z rady sołeckiej upiekły mnóstwo ciast i ciasteczek.
Pod piękną dużą choinką stało 80 paczek, które, po wspólnej zabawie, Mikołaj rozdał dzieciakom.
Impreza udała się na bogato. Dzięki zaangażowaniu wielu aktywnych mieszkańców obu sołectw a przede wszystkim dzięki wsparciu prywatnych sponsorów, którzy hojną ręką wspomagają wszystkie lokalne inicjatywy i imprezy.