wtorek, 21 września, 2021
info@echogminopolskich.pl
0
  • No products in the cart.
SportDobrzeń Wielki

Marcel Niemczyk wystartował w Gruzji. „Atmosferę mistrzostw Europy trzeba poczuć!”

Już siódmy raz w karierze Marcel Niemczyk z Dobrzenia Wielkiego wystartował w mistrzostwach Europy w karate. Czempionat odbył się w Tbilisi – stolicy i jednocześnie największym mieście Gruzji. Świeżo upieczony mistrz Polski odpadł z rywalizacji w 1/16 finału, ale już sam udział w turnieju był znakomitym osiągnięciem.

Marcel Niemczyk wystartował w Gruzji. „Atmosferę mistrzostw Europy trzeba poczuć!” 5
Adrianna i Marcel Niemczykowie na ściance mistrzostw Europy w Gruzji (fot. Ari)

– Start w mistrzostwach Europy to ogromne wyróżnienie i duma, a reprezentowanie Polski to spora odpowiedzialność. Startom w tej rangi imprezach zawsze towarzyszą niezłe emocje – podkreślał Marcel Niemczyk. – Poziom turnieju był bardzo wysoki. Federacja shinkyokushin, która go zorganizowała, jest największą i najsilniejszą organizacją karate na świecie. W każdym kraju zawodnicy musieli przejść kwalifikacje i z każdego wyłoniono tylko dwóch, którzy polecieli do Tbilisi.

Dzięki temu w tych prestiżowych mistrzostwach wystartowali najlepsi z najlepszych. Prezes dobrzeńskiego klubu karate Ari rywalizował w kategorii wagowej 85-95 kg. Na maty w Gruzji trafił niemalże z marszu, bowiem powołanie otrzymał tuż po wygranych mistrzostwach Polski, czyli dwa tygodnie przed mistrzostwami Europy.

– Ciężko w tak krótkim czasie przeprowadzić jakieś sensowne przygotowania, jest to prawie niemożliwe, szczególnie że musiałem jeszcze zregenerować się po mistrzostwach Polski – mówił Marcel Niemczyk. – W Gruzji startowałem już w 2016 roku, jeszcze jako junior. Bardzo przyjemnie było wrócić do tego pięknego i słonecznego kraju 5 lat później. Przez cały pobyt temperatura nie spadała tam poniżej 35 stopni Celsjusza.

Węgier był lepszy

Mistrz Polski z rywalizacji odpadł w 1/16 finału. Wyeliminował go silny i doświadczony Węgier – Adam David. Do rozstrzygnięcia walki konieczna była dogrywka. Kategorię, w której wystartował Niemczyk, wygrał Edgar Sečinski z Litwy, drugi był jego rodak Orestas Abazorius, a brązowe medale wywalczyli Ihor Kotliarevskyi z Ukrainy i Borislav Baychev z Bułgarii.

– Jestem zadowolony z tego pojedynku, ale muszę przyznać, że mam mały niedosyt. Rywal był w moim zasięgu i mogłem go pokonać – ocenił reprezentant Polski. – Muszę też powiedzieć, że bardzo podobała mi się organizacja turnieju, zawody takiej rangi wiążą się z odpowiednią otoczką. Atmosferę mistrzostw Europy trzeba po prostu poczuć! Chociaż były to moje siódme mistrzostwa tej rangi, to znów zrobiły na mnie wrażenie.

Sportowa podróż za Morze Czarne

Marcel Niemczyk wystartował w Gruzji. „Atmosferę mistrzostw Europy trzeba poczuć!” 6
Udział w mistrzostwach był dobrą okazją do zwiedzenia stolicy Gruzji – Tbilisi (fot. Ari)

Udział w międzynarodowym czempionacie był jednocześnie świetną okazją do zobaczenia stolicy kraju znad wschodniego wybrzeża Morza Czarnego. Marcelowi Niemczykowi w roli trenerki towarzyszyła Adrianna Niemczyk, która również reprezentuje klub Ari z Dobrzenia Wielkiego. Choć przyznają, że zrobili to pobieżnie, to oboje obejrzeli Tbilisi.

– Biorąc pod uwagę to, co zastałem tutaj 5 lat temu, muszę przyznać, że miasto bardzo się rozwinęło. Razem z Adrianną pozwoliliśmy sobie na kilka spacerów po mieście. Zasmakowaliśmy też lokalnej kuchni, która opiera się głównie na mącznych produktach, dlatego przynajmniej dla mnie była ona bardzo atrakcyjna – opowiadał Marcel Niemczyk. – Ważniejsze od zwiedzania były jednak zawody. Więcej niż o Gruzji i samym Tbilisi mógłbym opowiedzieć o hali, w której odbywał się turniej i walkach innych zawodników. Przede wszystkim interesowała nas sportowa rywalizacja, a miasto obejrzeliśmy przy okazji.

Podopieczni ważniejsi niż złoto mistrzostw świata

Do połowy czerwca największym osiągnięciem Marcela Niemczyka na arenie krajowej było wicemistrzostwo Polski, zaś na arenie międzynarodowej sześciokrotny udział w mistrzostwach Europy. W tym roku karateka z Dobrzenia Wielkiego poprawił swój wynik i został mistrzem kraju, a następnie siódmy raz w życiu wystartował w czempionacie Starego Kontynentu.

– Podjąłem kilka lat temu decyzję o byciu szkoleniowcem, dlatego czas, który mogę poświęcać na rozwijanie siebie jest już dużo mniejszy niż kiedyś – mówił dobrzeński karateka. – Będę startował, dopóki zdrowie będzie mi na to pozwalało. Warto, bo każde zdobyte podczas turniejów doświadczenie później przełoży się na moich uczniów. Nie zamieniłbym tych podopiecznych nawet na złoty medal mistrzostw świata.

Każde kolejne zawody, a w tych zawodniczki i zawodnicy klubu Ari z Marcelem Niemczykiem na czele startują regularnie, wymagają przygotowania fizycznego i psychicznego. Świadoma praca, regularne treningi i zdobywane przez lata doświadczenie procentują następnie na macie. Bez nich starty są niemożliwe.

– Bezpośrednie przygotowanie startowe, podczas którego szlifujemy formę do samego turnieju, to nie wszystko. Zbieranie umiejętności niezbędnych do walki trwa latami, a bez systematycznej pracy i pokory nie można liczyć na sukcesy – podkreśla Marcel Niemczyk. – Ważny jest też trening psychiki. Stres pojawia się zawsze i trzeba uczyć się panowania nad emocjami. To przydatne nie tylko podczas rywalizacji, ale też w codziennym życiu. Sport wychowuje i szlifuje charakter.

Marcel Niemczyk wystartował w Gruzji. „Atmosferę mistrzostw Europy trzeba poczuć!” 7
Kimono startowe Marcela Niemczyka oraz akredytacje zawodnicza i trenerska jego oraz Adrianny Niemczyk (fot. Ari)

Ari wrzuca kolejny bieg

Działalność tego nowego klubu na karateckiej mapie Polski rozpoczęła się na początku 2020 roku. Jakie były kolejne miesiące, każdy wie – pandemia drastycznie ograniczyła możliwości treningowe i wymusiła wstrzymanie na pewien czas sportowej rywalizacji. Mimo tego, dobrzeńscy karatecy zanotowali bardzo dobry sezon.

Po odmrożeniu polskiego sportu przeżyli intensywną jesień. Medale zdobywali podczas wrześniowych zawodów makroregionu dolnośląskiego dla seniorów w Nysie, październikowych międzywojewódzkich mistrzostw młodzików makroregionu śląskiego w Katowicach i listopadowego Warsaw Cup dla dzieci i młodzieży, gdzie zespołowo zajęli 3. miejsce. Rok 2020 zamknęli startem w prestiżowym Kokoro Cup w Warszawie, skąd przywieźli złoto i srebro.

Trwający rok jest dla klubu z Dobrzenia Wielkiego jeszcze bardziej owocny. Ari otworzyło swoją sekcję również w Popielowie, a jego podopieczni podczas zawodów walczą tak, że lecą wióry. Do tej pory wywalczyli 20 medali: 5 złotych, 7 srebrnych i 8 brązowych, a to dopiero połowa roku.

– Na wakacjach teoretycznie mamy przerwę od zajęć, ale w praktyce wygląda to tak, że współorganizujemy obóz letni na 190 osób, który jest bardzo fajnym wydarzeniem i dużym wyzwaniem – zdradza Marcel Niemczyk. – Treningi wznowimy w połowie sierpnia, ponieważ w październiku mamy mistrzostwa polski dla juniorów i juniorów młodszych. Musimy się do nich odpowiednio przygotować, a po tak obfitym w medale okresie mamy spore nadzieje na kolejne sukcesy. Oczywiście to wszystko nie byłoby możliwe bez firm Czora, Prowod i Stara Kuźnia, które regularnie nas wspierają. Chciałbym też bardzo podziękować firmie Protec, która umożliwiła nasz wyjazd na mistrzostwa Europy w Gruzji.

Tomasz Chabior

Leave a Reply