Już kilka tygodni temu pojawiły się doniesienia, że Ratusz chce połączyć niektóre dzielnice, stąd pytanie o te plany nikogo nie zaskoczyło. Prezydent Wiśniewski obszernie opowiedział, jaką propozycję w tej kwestii ma Ratusz.
Wstępny pomysł zakłada, że im więcej dzielnic zdecyduje się połączyć, tym większy budżet zostanie im przyznany. Byłe sołectwa gminy Dobrzeń Wielki – Borki, Brzezie, Czarnowąsy i Świerkle – mogłyby liczyć na ponad milion złotych. Jeśli będą chciały pozostać osobnymi jednostkami, ich budżet pozostanie na obecnym poziomie – 100 000 zł. Połączone dzielnice reprezentowałaby Rada Dzielnicy, złożona z przedstawicieli poszczególnych miejscowości, a ilość radnych z każdej z nich determinowałaby liczba mieszkańców. Jak poinformował Arkadiusz Wiśniewski, mieszkańcy Krzanowic już zgodzili się na takie rozwiązanie – będą połączeni między innymi z Wróblinem.
Wątpliwości zebranych wzbudziła kwestia nazwy takiej dzielnicy. Z przygnębieniem mówili, że przecież nie będzie mogła nazywać się Czarnowąsy, jeśli w jej skład weszłyby też Borki, Brzezie i Świerkle.
– Jestem mieszkańcem Półwsi, która już w latach 30. XX wieku została włączona do Opola, jednak ciągle nazywa się ją Półwsią. Tak samo jest w przypadku Nowej Wsi Królewskiej, Grudzic, Wróblina czy Groszowic. Nawet Gosławice, które dzisiaj oficjalnie nazywają się Osiedlem Armii Krajowej, w świadomości mieszkańców są wciąż Gosławicami. Nazwa nie ma żadnego wpływu na poczucie autonomii – przekonywał prezydent Wiśniewski.
Padło także pytanie, jak długo nowy podział dzielnic będzie obowiązywał i czy za kolejne dwa lata mieszkańców nie będzie czekała ponowna dzielnicowa rewolucja.
– Sposób zapisania tego tak, żeby był to trwały podział, jest tematem do dyskusji. Rozważamy różne rozwiązania – podsumował Arkadiusz Wiśniewski, który zapewnił także, że zanim jakiekolwiek pomysły dotyczące dzielnic zostaną wprowadzone, będą one konsultowane z mieszkańcami.