Plaża w Nowych Siołkowicach przyciąga tłumy plażowiczów i amatorów kąpieli wodnych.
Tłumnie jest zwłaszcza wtedy, kiedy z nieba leje się żar. Parking pełen samochodów, w akwenie wodnym w różnych strefach oznaczonych bojami kąpią się maluchy, dzieci starsze, młodzież i dorośli.
Siołkowicka przystań wodna cieszy się wielką popularnością wśród mieszkańców okolicznych gmin. Szkoda tylko, że ludzie nie potrafią docenić, co z myślą o nich zostało stworzone wielkim nakładem pracy i zaangażowania. Po wielkich upałach nadeszła chwila ochłody. Niewielka, ale na tyle skuteczna, żeby plaża chwilowo opustoszała. To, co udało mi się zaobserwować, spacerując po prawie pustej plaży, nie napawa optymizmem i źle świadczy o użytkownikach kąpieliska.
Trzy wywrócone toalety przenośne, dwie w jednym kierunku, jedna w innym. Co prawda na dworze trochę popadało i mocniej powiało, ale oskarżenie pogody o ten akt wandalizmu byłoby wielkim nadużyciem. Nie wiem, komu przeszkadzały toalety i dlaczego to zrobił, ale taki ktoś (albo raczej ktosie), nie powinien mieć wstępu do żadnego miejsca rozrywki i rekreacji, a jego czyn powinien zostać napiętnowany.
Drugą sprawą, bardzo irytującą, są niedopałki papierosów, którymi usiany jest piasek.
To obrzydliwa praktyka, przecież z kąpieliska korzystają dzieci. Poza tym nawet dla palacza nie jest przyjemny smród petów, powbijanych w piasek, tuż przy jego nosie. Przecież w kolejnym sezonie plażowicze, czyli my, będziemy rozkładać koce na wielkiej popielniczce…
Rozumiem, że dla palacza trudno jest wstrzymać się od palenia przez kilka godzin, ale przecież są miejsca, w których można to kulturalnie robić. Są kosze na śmieci z popielniczkami i popielniczki na ławkach przy punktach gastronomicznych.
Ludzie, przecież to wspólne dobro, piękny zakątek stworzony z myślą o rekreacji dla całych rodzin. Czy wszystko trzeba zapaskudzić i zniszczyć? A może wprowadzenie opłat i kar za nieprzestrzeganie regulaminu poprawi trochę sytuację i odstraszy tych, co nie umieją się właściwie zachować? Tylko czy konieczne są nakazy i zakazy? A gdzie kultura osobista i świadomość cywilizowanego człowieka?
gdzie ci ludzie bo na zdjeciach nie widze a to przewracal jakis zul z tej gminy