środa, Listopad 13, 2019
info@echogminopolskich.pl
0
  • No products in the cart.
Dobrzeń Wielki

Śpiewanki nad Odrą w strugach deszczu

SONY DSC

Śpiewanki nad Odrą w strugach deszczu

30 sierpnia Koło Gospodyń Wiejskich z Dobrzenia Wielkiego zorganizowało twórcze, muzyczno – wokalne spotkanie na terenie Odry Ślum.

Na zaproszeniu dużymi literami i z wykrzyknikiem panie z KGW obwieściły wszem i wobec, że ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE, w związku z czym każdy obywatel gminy Dobrzeń proszony jest o stawienie się na plenerowej scenie i zaprezentowanie swoich umiejętności wokalnych, a jeśli ich nie posiada w nadmiarze, to po prostu o podzielenia się radością, jaką niesie ze sobą piosenka.

Pogoda w tym dniu zrobiła psikusa, kiedy panie zainstalowały pod wiatą swoje stoiska i muzyczny sprzęt. Z nieba lunęło porządnie, a Odra ściągała błyskawice. W tym niesamowitym nastroju rozbrzmiały pierwsze takty muzyki i pierwsi wokaliści weszli na scenę. Nie byle jacy wokaliści, z nie byle jaką oprawą muzyczną. Artystom przygrywała utalentowana skrzypaczka Agnieszka Stawowy. Dziewczyny z KGW zainicjowały śpiewanki. Gabriela Kollmann z Ewą Gacką zaśpiewały kilka piosenek w duecie, stawiając trochę wysoką poprzeczkę, bo głosy mają piękne, czyste i z całą pewnością potrafią i kochają śpiewać. Dla zmiany nastroju i żeby odważyć innych. na scenę, po dziewczynach, wkroczył męski duet – Rysio Smorczewski i Franek Sośnik odśpiewując kabaretowy kawałek „Każda kobieta jest trochę liściasta” Idealnie nieidealny występ panów dodał trochę odwagi innym. Mikrofon zaczęły przejmować osoby, które po raz pierwszy śpiewały przed publicznością. Do Dobrzenia przyjechała również Ewa Stawowy, która dołączyła do chóru, dodając swój dźwięczny, wysoki głos. Oczywiście na scenie nie mogło zabraknąć ludowego śpiewaka Wiktora Spisli, który podbija muzyczne sceny poza granicami gminy, a nawet województwa.

Jednak gwiazdą wieczoru okazał się wójt Piotr Szlapa, który uczestniczył wraz z żoną w gminnym wydarzeniu. Nie ze względu na swój wokalny talent, chociaż wyszło całkiem przyzwoicie i czysto, ale ze względu na treść zaśpiewanej piosenki oraz ilość zwrotek. Było ich kilkadziesiąt. Wszystkie odśpiewane z pamięci i z sercem. Dlaczego z sercem? Bo piosenka napisana przez mieszkankę Starych Siołkowic opowiada o małej ojczyźnie, o przywiązaniu Ślązaka do swojej ziemi, tradycji rodzinnych, wyznawanych wartości, poczuciu tożsamości i trudnej, skomplikowanej historii Ślązaków. Na chwilę publiczność zamarła w skupieniu i wzruszeniu. Występ wójta został nagrodzony wielkimi brawami, Za tekst i za odwagę.

Atmosfera zmieniła się szybko na bardziej wesołą, lekką i radosną. Repertuar był dość urozmaicony. Pieśni ludowe, przyśpiewki i piosenki biesiadne przeplatały się ze znanymi kawałkami pop i dance. Każdy występujący na scenie otrzymał dyplom i słodki upominek od prezeski KGW.

Panie z Koła Gospodyń serwowały domowe ciasta, chleb z domowym smalcem i ziołową herbatkę.

Mimo deszczowej pogody pod wiatą w ławach zasiadła całkiem liczna i bardzo wesoła grupa, której niestraszny była ulewa i przecinające niebo błyskawice.

Pierwsze śpiewanki zakończyły się późnym wieczorem, kolejne będą za rok, jak obiecały członkinie zarządu KGW.

Dodaj komentarz