czwartek, 3 kwietnia, 2025
info@echogminopolskich.pl
Galeria zdjęćDobrzeń WielkiGmina Dobrzeń WielkiSport

Klasa okręgowa. TOR Dobrzeń Wielki – Start Namysłów 3-1 [GALERIA]

Na zwycięstwo przeciwko drużynie ze ścisłej czołówki TOR Dobrzeń Wielki czekał aż do 13. kolejki. Dobrzeniacy zagrali konsekwentnie w obronie i skutecznie w ataku, w efekcie czego pokonali u siebie 3-1 Start Namysłów. Mecz odbył się w sobotę, 29 października, na stadionie TOR-u.

Na dobre boiskowe nastroje gospodarzy z pewnością wpłynął gol Dominika Bonka z 10. minuty. Piłkarz zdobył go uderzając prawą nogą półwolejem zza pola karnego, adresując odkręcającą się piłkę w kierunku dalszego słupka. Ta najpierw minęła bramkarza gości, Dominika Kokotta, a następnie odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

Bliski powiększenia prowadzenia dobrzeniaków był w 36. minucie również Wojciech Morka. Napastnik otrzymał futbolówkę zza pleców, po czym z około 10 metrów ostemplował nią słupek. Tym razem jednak nie padł gol, choć okazja była niemalże stuprocentowa. W ten sposób to miejscowi wypracowali sobie lepsze sytuacje, ale namysłowianie wcale nie zostali przyparci przez nich do muru.

– Prowadziliśmy grę i stwarzaliśmy sobie okazje, a i tak zostaliśmy wypunktowani. Gospodarze stosowali proste środki, co utrudniało nam grę defensywną. Przede wszystkim nie potrafiliśmy poradzić sobie z wysokim napastnikiem [Michałem Krysiakiem – przyp. red.] – przyznał Bogdan Kowalczyk, trener Startu. – Nasz gol honorowy zdobyty w końcówce nic nie zmienił, uważam też, że wynik meczu nie odzwierciedlił jego przebiegu. Przegraliśmy, ale nie musiałoby tak być, gdybyśmy lepiej wykańczali swoje okazje. Mamy jednak młody zespół, który ma jeszcze prawo zawodzić, dlatego nie uważaliśmy się za faworyta tego meczu.

Początek drugiej połowy nie należał do najciekawszych. TOR czekał na błąd Startu, a Start nie potrafił przedrzeć się przez defensywę TOR-u. Opierał swoje ataki głównie o dośrodkowania, w tym wrzutki ze stałych fragmentów. Kilka razy przedarł się też do „szesnastki” gospodarzy z akcji. Od czasu do czasu wynik 1-0 dla dobrzeniaków ratował Michał Walotek będący tego dnia w znakomitej dyspozycji, innym razem namysłowianie zwyczajnie nie trafiali. Po kwadransie, w którym obie ekipy były bezzębne, miejscowi po raz kolejny pokazali kły.

W 64. minucie Start Namysłów popełnił słono kosztujący go błąd. Dopuścił bowiem do kontry, którą miał zakończyć Michał Krysiak pokonujący w powietrznym pojedynku wychodzącego do piłki Dominika Kokotta. Bramkarz zdołał jednak zatrzymać napastnika, ale w taki sposób, że futbolówka trafiła pod nogi innego – Wojciecha Morki. Skierowanie jej do pustej bramki nie sprawiło mu najmniejszych kłopotów.

Pozostający bez gola, ale dobrze sprawujący się Krysiak wpisał się na listę strzelców 2 minuty później. Tym razem po podaniu Błażeja Romanowskiego, choć strzelał na raty, nie dał sobie odebrać gola. Od 66. minuty było więc 3-0, a TOR wrócił do defensywy, w której popełnił dwa poważne, ale niezbyt istotne dla końcowego wyniku błędy.

Pierwszy to faul w wykonaniu Damiana Lisonia, w efekcie którego Kacper Drzazga dostał szansę z rzutu karnego. Posłał jednak piłkę nad poprzeczkę. Drugi błąd to z kolei niedopilnowanie przez obrońców Piotra Raduchowskiego. Piłkarz ten stał na 3. metrze, a wrzutkę z lewej strony zamienił głową na gola. Stało się to jednak dopiero w 2. minucie doliczonego czasu gry, zatem niczego nie zmieniło. TOR wygrał 3-1.

– Wiedzieliśmy, że gościmy dziś solidną ekipę zajmującą wysoką lokatę w tabeli. Naszym pomysłem na mecz było więc cofnięcie się do obrony i czekanie na kontry. Wiedzieliśmy też, że Start ma dobrych skrzydłowych, dlatego odcięliśmy boczne sektory boiska – podkreślał Daniel Rychlik, kapitan TOR-u. – Rywale byli niebezpieczni, ale też niczym nas nie zaskoczyli. My natomiast zagraliśmy konsekwentnie w obronie, eliminując ich atuty. Dzięki temu wygraliśmy 3-1 i jesteśmy bardzo zadowoleni. Teraz poraz na starcia z kolejnymi mocnymi ekipami: LZS-em Mechnice i Polonią Karłowice. Nasz cel to czołówka, pierwsza szóstka lub piątka, o awans nie walczymy.

 

TOR Dobrzeń Wielki – Start Namysłów 3-1 (1-0)

Bramki: 10. Dominik Bonk (1-0), 64. Wojciech Morka (2-0), 66. Michał Krysiak (3-0), 90+2 Piotr Raduchowski (3-1).

TOR: Walotek – Passon, Romanowski, Krysiak, Lisoń (85. Przebinda), Zakrzewski, Markiewicz, Bonk, Rychlik (90. Chojczak), Chorążeczewski (68. Tales), Morka (78. Potoczny). Trener: Józef Raudzis.

Start: Kokott – Czech (71. Sobczyk), Czuczwara (75. Widłowski), Drzazga, Dumański, Łuczka (72. Barański), Szpak, Ptak, Sarnowski (73. Kubiec), Raduchowski, Bohm (65. Adrian). Trener: Bogdan Kowalczyk.

Żółte kartki: 2 Markiewicz, Chorzążeczewski, Zakrzewski – Czech, Drzazga, Ptak, Widłowski.

Czerwona kartka: Markiewicz (dwie żółte).

Sędziował: Adrian Czpak.

fot. Tomasz Chabior

Echo Gmin Opolskich

Dodaj komentarz