Grzegorz Świerczek zrezygnował z prowadzenia pierwszej drużyny TOR-u Dobrzeń Wielki, z którą jesienią nie przegrał żadnego meczu. Stery przekazał Dariuszowi Surmińskiemu znanemu z trzecioligowego MKS-u Kluczbork.

Dotychczasowy szkoleniowiec dobrzeńskiego zespołu oddał go w ręce innego trenera z przyczyn zawodowych. – TOR, jak na lidera przystało, potrzebuje szkoleniowca, który będzie skupiać się tylko na tej drużynie. Ja natomiast działam na wielu frontach, głównie jako trener bramkarzy – podkreśla Grzegorz Świerczek. – Czasami opuściłem trening lub mecz TOR-u, wiele moich zajęć kolidowało ze sobą. W Opolskim Związku Piłki Nożnej powstał jednak nowy projekt, a mianowicie konsultacje bramkarskie. Przedsięwzięcie uzyskało już poparcie prezesa, zarządu i wydziału szkolenia. To główny powód mojego odejścia.
Jednak Grzegorz Świerczek nie opuszcza TOR-u. Choć zrezygnował z funkcji trenera pierwszego zespołu, to wciąż pozostaje szkoleniowcem dobrzeńskich bramkarzy reprezentujących drużyny dziecięce, młodzieżowe i seniorskie. To właśnie on stworzył w Dobrzeniu Wielkim szkółkę bramkarską, w której wychowuje kolejne roczniki świetnych golkiperów.
Przede wszystkim awans
Nowym szkoleniowcem pierwszej drużyny TOR-u zostanie Dariusz Surmiński kojarzony głównie z pracy w Kluczborku. Niegdyś, jeszcze jako grający trener, prowadził KKS Kluczbork (4. liga, klasa okręgowa). Później zajmował się też grupami młodzieżowymi w MKS-ie Kluczbork, a nie tak dawno był szkoleniowcem trzecioligowej ekipy MKS-u. W międzyczasie pracował też w LZS-ie Kujakowice (klasa A) oraz LZS-ie Gronowice (4. liga).
„Moim celem jest wyłącznie awans do 4. ligi. Trener Świerczek bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego tym bardziej chcę podtrzymać wszystko, co w tym zespole najlepsze. Drzemie w niej odpowiedni potencjał, ale chyba każdy wie, że wiosną będzie o wiele trudniej niż jesienią. Rywalizacja w grupie mistrzowskiej sprawi, że każdy mecz będzie ciężki” – czytamy na oficjalnym Facebooku TOR-u.
Dariusz Surmiński zdążył też już poznać zawodników. – Mój poprzednik przygotował dla mnie staranne opisy każdego z piłkarzy, dużo też mi o nich opowiedział – przyznaje. – Poza tym rozmawiałem już z każdym członkiem drużyny i na razie tylko tyle mogę powiedzieć. Myślę jednak, że skoro drużyna na półmetku sezonu nie ma na koncie żadnej porażki, to musi być bardzo dobra.
Historyczna jesień dobrzeniaków
W rundzie jesiennej TOR rozegrał 19 meczów, spośród których 14 wygrał, a 5 zremisował. Był to jeden z najlepszych wyników w historii startów TOR-u w rozgrywkach ligowych, o ile nie najlepszy. Jednocześnie dla Grzegorza Świerczka była to jedyna runda w życiu, którą zakończył bez porażki na koncie. Nie dokonał tego nigdy wcześniej – ani jako trener, ani jako zawodnik.
„Taki wyczyn to zasługa nie moja, ale nas wszystkich: trenerów, zawodników, zarządu, działaczy i kibiców. Gdybym sam walczył o sukcesy, to już dawno wybrałbym sport indywidualny [śmiech]. Nad budową tego zespołu pracowaliśmy dwa lata. Oddaję drużynę prezentującą świetny poziom, która jest liderem i ma duże szanse na wywalczenie awansu. Praca z tą ekipą była wielką przyjemnością” – czytamy na Facebooku TOR-u.
Piłkarską wiosnę TOR rozpocznie w pierwszy weekend marca. Będzie to zupełnie inna runda niż wszystkie poprzednie. Drużyny, które zajęły miejsca od 1. do 8., trafią bowiem do grupy mistrzowskiej, gdzie systemem „każdy z każdym” rozegrają mecz i rewanż. Stawką będzie awans, który wywalczy tylko najlepsza ekipa.
Rywalami dobrzeniaków w tym elitarnym gronie będą LZS Mechnice, Orzeł Źlinice, Start Jełowa, LZS Ligota Turawska, Unia Kolonowskie, LZS Kuniów i Śląsk Łubniany.