czwartek, Listopad 14, 2019
info@echogminopolskich.pl
0
  • No products in the cart.
Jełowa

Polemika – sprejem po murze

Polemika – sprejem po murze

Tuż po świętach zadzwonił do nas mieszkaniec Jełowej Albert Wiench, były przewodniczący Rady Gminy, miejscowy przedsiębiorca, z informacją, że ktoś dał upust swojej złości (nie wiadomo jednak, co ją wywołało) i nagryzmolił sprejem po murze nowo wybudowanego obiektu należącego do pana Alberta obraźliwe epitety i nieprawdziwe oskarżenia.

Albert Wiench podszedł do tematu z dużym dystansem i sporą dawką humoru, inicjując sprejowy dialog, dla odznaczenia, innym kolorem. O szczegółach pisze sam pokrzywdzony, przesyłając do redakcji ciekawy, humorystyczny list, będący jednocześnie komentarzem zaistniałej sytuacji i apelem do mieszkańców, który niniejszym publikujemy.

Witam Państwa

W ostatnim czasie w nocy z pierwszego na drugi dzień Świąt Wielkanocnych miało miejsce zdarzenie pisania po murach na mojej inwestycji w Jełowej.

Normalnie można by to było potraktować jako chuligański wybryk, jednak napisy odnoszące się konkretnie do mojej osoby świadczą o tym, że ktoś czuje do mnie „miętę”. Mój „tajemniczy wielbiciel” (gdybym Go nazwał inaczej, nie wydrukowano by być może tego artykułu) piszący czerwonym sprejem, raczył nazwać mnie złodziejem i kapusiem SB. Skoro tak, zadaję mu pytania na tej samej ścianie: „Co ukradłem? Kogo zakapowałem? Za młody na SB” Piszę to czarnym sprejem dla odróżnienia, bo skoro ściana i tak jest pomalowana, to bawmy się dalej.

Poprzez pisanie na tak dużym obiekcie przy tak ruchliwym skrzyżowaniu mój „wielbiciel” uczynił sprawę publiczną, więc przychylam się, niech taką pozostanie. Niech ludzie dyskutują, jakim jestem złodziejem i ile musiałbym mieć lat, żeby należeć do SB. Dlatego nie usuwam tych napisów. Usunęliśmy tylko napisy na żaluzji, bo koszt wymiany wyniósłby 3200zł i zamalowaliśmy ścianę na drugim, krótszym boku pozostawiając „wielbicielowi” miejsce na odpowiedź. Niechby napisał odpowiedź, nie oskarżenia, bo te już mamy. Póki co nie ma jeszcze kamer. Podpowiadam też „wielbicielowi”, że można napisać do mnie list, choćby anonimowy. Wtedy też go opublikujemy.

Na jesieni ubiegłego roku, mimo że już nie startowałem w wyborach, byłem aktywnym uczestnikiem kampanii wyborczej na rzecz poprzedniego wójta. W noc przed wyborami wszystkie jego plakaty wyborcze w całej Gminie zostały zniszczone czerwonym sprejem i napisem SB (mam zdjęcie). Przed porankiem wyborczym zostały więc usunięte. Jest prawdopodobne, że mój „wielbiciel” to ta sama, chyba lekko „zawirowana” umysłowo osoba, dla której kampania wyborcza się jeszcze nie skończyła. W każdym razie napis SB i czerwony sprej (może mu jeszcze został) są elementami wspólnymi.

Ponieważ działania policji nic nie dają, chcąc się przyczynić do tego, żeby mój tajemniczy „wielbiciel” nie był aż tak anonimowy, postanowiłem ufundować nagrodę w wysokości 3000 zł. za jego wskazanie lub informacje, które przyczynią się do jego wykrycia. Dziękuję także osobom, które mówią mi, żeby się nie przejmować tym incydentem. Nie będę.

Pozdrawiam

Albert Wiench

Polemika – sprejem po murze 2Polemika – sprejem po murze 3

Dodaj komentarz