Piotr Matkowski został nowym trenerem Polonii Karłowice. Zastąpił Wojciecha Kaszuba, który zrezygnował z prowadzenia beniaminka klasy okręgowej na rzecz pracy z juniorami młodszymi Stali Brzeg.

– W nowej rundzie powalczymy o utrzymanie się w klasie okręgowej. Kadra jest mocna, dlatego jestem dobrej myśli. Sądzę nawet, że nie tylko uchronimy się przed spadkiem tej wiosny, ale zostaniemy na tym szczeblu rozgrywkowym na kolejne sezony – mówił Piotr Matkowski. – Wcześniej tutaj grałem, dlatego znam potencjał drzemiący w Polonii. W międzyczasie doszło kilka młodych piłkarzy, których wkomponuję w zespół. Wielką wagę położę na taktykę i odpowiednie ustawienie. Myślę, że szybko znajdziemy optymalny system. Jak tylko będzie można trenować, to ruszymy z przygotowaniami. Już i tak dużo czasu zabrały styczniowe obostrzenia.
Piotr Matkowski to nie tylko były piłkarz Polonii Karłowice, ale również doświadczony szkoleniowiec. Trenerską przygodę rozpoczął kilkanaście lat temu w rezerwach MKS-u Kluczbork, które występowały w 4. lidze. Później prowadził też Unię Murów (klasa okręgowa), Orła Mroczyn (4. liga), GKS Rychtal (klasa A, klasa okręgowa), a przez ostatnie pół roku Krosno Zdziechowice (klasa A). Obecnie Matkowski szkoli również dzieci i młodzież z akademii piłkarskiej MKS-u Kluczbork.
Wybór byłego zawodnika, w dodatku z tak dużym doświadczeniem trenerskim, wydaje się uzasadniony. Jednak zarządowi Polonii chodziło o coś jeszcze.
– Zależy nam na czasie, dlatego nie chcemy tracić go na eksperymenty. To nasz były zawodnik, który doskonale wie, co potrafi ten zespół. Mamy zawodników na pierwszą ósemkę, a tułamy się po dolnej części tabeli. Jestem pewien, że nowy trener wykorzysta ten potencjał – podkreślał Wojciech Piskorski, prezes Polonii.
Piotr Matkowski objął stery 21 stycznia. Jego poprzednik, Wojciech Kaszub, przestał być trenerem karłowickiej drużyny 1 stycznia. Zrezygnował ze swojej funkcji po tym, jak dostał propozycję z innego klubu.
– Chciałem dokończyć sezon, ale zaproponowano mi pracę w Stali Brzeg. Poprowadzę jej juniorów młodszych – poinformował trener Kaszub. – Z Polonią chciałem powalczyć o utrzymanie, taki był nasz cel. Sprawy potoczyły się inaczej, ale będę dobrze wspominać ten klub. Życzę wszystkim zdrowia i tego, aby rozgrywki, mimo pandemii, mogły przebiegać normalnie.
Polonia powrót do treningów zaplanowała na 2 lutego. W trakcie zaledwie miesięcznego okresu przygotowawczego zagra też kilka sparingów, jednak ich dokładny harmonogram nie został jeszcze doprecyzowany. Runda wiosenna w klasie okręgowej powinna wystartować w pierwszy weekend marca.
Druga część sezonu będzie jednak inna niż w minionych latach. Po rundzie jesiennej stawkę podzielono na dwie nierówne części: zespoły, które zajęły miejsca od 1. do 8. zagrają w grupie mistrzowskiej, a ekipy z pozycji od 9. do 20. wystąpią w grupie spadkowej. Do 4. ligi awansuje tylko najlepsza ekipa pierwszej ósemki, natomiast w grupie spadkowej utrzymanie wywalczy tylko pięć lub sześć ekip.
Dlaczego pięć lub sześć? Ponieważ dokładna liczba spadkowiczów będzie znana dopiero pod koniec sezonu. Obecnie wiemy, że bezpośredni spadek obejmie sześć ostatnich drużyn stawki, a siódma od końca powalczy o utrzymanie z siódmą od końca w klasie okręgowej gr. II.
Jeżeli jednak z 3. ligi spadnie opolska drużyna, baraże nie odbędą się, a ekipy, które mogłyby w nich zagrać, zostaną objęte bezpośrednim spadkiem do klasy A. Warto przy tym wspomnieć, że duże problemy z utrzymaniem się w 3. lidze będzie mieć Polonia Nysa, która obecnie jest przedostatnią ekipą stawki.
Polonia rozpocznie rundę wiosenną jako piętnasta ekipa ligi i siódma grupy spadkowej. Już na starcie znajdzie się w czerwonej strefie, ale z niewielką stratą do drużyn, które zajmują bezpieczne miejsca. Karłowiczanie mają 21 punktów, a wicelider grupy spadkowej – Rodło Opole – 25. Pomiędzy tymi dwoma zespołami uplasowały się także KS Krasiejów (21 pkt.), Piomar Tarnów-Przywory (23 pkt.), Motor Praszka (23 pkt.) i 1. FC Chronstau-Chrząstowice (24 pkt.). Jednocześnie Polonia musi liczyć się z drużynami zajmującymi niższe pozycje od niej, bowiem one również walczą o utrzymanie. Właśnie dlatego runda wiosenna zapowiada się bardzo emocjonująco.