2 i 3 lutego ulicami Starych Siołkowic przechadzał się niedźwiedź w towarzystwie barwnej świty przebierańców. W tym roku miś już po raz 15. odwiedził sołectwo.
Niedźwiedziego orszaku mieszkańcy oczekiwali z niecierpliwością, gospodarze byli przygotowani na jego odwiedziny, w wielu podwórzach stały stoły zastawione poczęstunkiem. Słodkości, ciepłe potrawy, napoje gorące i wyskokowe, czym chata bogata…
Miś tańczył z gospodyniami, kominiarz smarował sadzą, policjant wręczał mandaty, a orkiestranci przygrywali do tańca.
Zmęczony niedźwiedź po całodniowej trasie odwiedzinowej nie mógł sobie jednak pozwolić na odpoczynek, bo jak co roku, w Restauracji Śtantin czekał na niego i jego ekipę tłum dzieciaków żądnych zabawy ze słodkim, dużym, pluszowym miśkiem.
Dla najmłodszych przewidziano mnóstwo atrakcji, zabawy taneczne, konkursy, polowanie na słodycze i nagrody za stroje karnawałowe. Po dwóch godzinach intensywnej zabawy zmęczone i syte wrażeń dzieci poszły spać, a ich rodzice rozpoczęli misiowe świętowanie i bawili się doskonale do białego rana, również w restauracji Śtantin. Przygrywał im zespół New Stars, a konferansjerką zajął się jak zwykle Artur Wilpert, który przeprowadził również licytację jubileuszowego tortu i wielkiej paczki – niespodzianki.
Oj, miś i jego ekipa mieli bardzo intensywny dzień, który zakończ
ył się huczną zabawą, a przecież drużyna misia w niedzielę znowu ruszyła w teren, odwiedzić kolejne domostwa i ich mieszkańców.
Organizatorem wodzenia niedźwiedzia jest rada sołecka.