Tam silniejsi pomagają słabszym, starsi prowadzą młodszych, wszyscy wspólnie podejmują wyzwania. Najfajniejsze zaś w smerfach jest to, że każdy z nich jest wyjątkowy, charakterystyczny, choć niebieski jak pozostali, a jednak różny i ta różność – inność jest jego atutem, nie przywarą. Mimo tak wielu różnic, smerfy to super ferajna, która dziarsko kroczy Razem, Szybciej i Dalej przez smerfowe życie.
26 września na hali sportowej Politechniki Opolskiej odbył się XI Integracyjny Turniej Gier i Zabaw dla Najmłodszych „Szybciej, Razem, Dalej” zorganizowany przez Zespół Szkół Specjalnych w Opolu. Jego głównym koordynatorem i organizatorem był trener Victorii Chróścice Dawid Kamalski, nauczyciel w ZSS w Opolu. To prawda, że wydarzenie miało miejsce w Opolu, którego nasza gazeta nie obejmuje swoim zasięgiem, jednak po pierwsze uczestniczyły w nim przedszkola z gminy Dobrzeń, po drugie trener Dawid jest mocno związany z klubem w Chróścicach, więc temat jak najbardziej dotyczy naszego gminnego podwórka.
Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu. Nie tylko dlatego, że byłam świadkiem dziecięcej, zdrowej i radosnej rywalizacji sportowej. Obserwowanie dzieciaków zawsze sprawia frajdę. Cieszę się przede wszystkim dlatego, że mogłam obserwować niezwykłą empatię, zmagania z ograniczeniami ciała i umysłu, wielkie wsparcie opiekunów oraz rówieśników i wszechogarniającą radość, życzliwość i wielkie sportowe emocje. Na taką postawę (sportowca i jego opiekuna) stać tylko prawdziwych mistrzów, wielkich duchowych i fizycznych siłaczy. Turniej miał charakter integracyjny, co znaczy, że wśród grona przedszkolaków było sporo dzieciaków z różnego rodzaju dysfunkcjami, niepełnosprawnościami fizycznymi i umysłowymi. Niektóre dzieciaczki wjechały na salę wózkami inwalidzkimi, w towarzystwie wychowawców. W turnieju uczestniczyło 15 przedszkoli, kilka z Opola, z Dobrzenia, Chróścic, Brzezia, Kup i Prószkowa.
Na hali zebrało się ponad 200 dzieci. Drużyny przemaszerowały w rytm muzyki przez salę, orszak prowadziły mażoretki Seniorita z Dobrzenia i znany wszystkim Policuś, który szybko zaprzyjaźnił się z dzieciakami, przybijając z nimi piątkę. Po przemarszu drużyny przedszkolaków z opiekunami stanęły w szeregu, prezentując się przybyłym na wydarzenie gościom. A było ich wielu: przedstawiciel Komendy Miejskiej Policji w Opolu, Politechniki Opolskiej – Wydziału Wychowania Fizycznego, Wojewódzkiego Towarzystwa Walki z Kalectwem, PEFRON –u , kuratorium oświaty oraz MOZ – NSZZ ”SOLIDARNOŚĆ” przy Elektrowni Opole. Wszystkie wymienione organizację objęły XI Turniej Integracyjny patronatem i wsparły wydarzenie finansowo, umożliwiając tym samym jego organizację.
Każdy z gości wypowiedział do młodych zawodników kilka zdań, zagrzewając dzieci do rywalizacji, dobrej, wspólnej zabawy i radości z przeżywanego dnia. Na dobre rozpoczęcie sportowych zmagań przed maluchami wystąpiły mażoretki z Dobrzenia, prezentując układ, który zapewnił im zwycięstwo podczas Mistrzostw Świata Mażoretek w Chorwacji. Dziewczyny zostały nagrodzone gromkimi brawami.
Dzieciaki przebierały niecierpliwie nogami, czekając na sportowe konkurencje, które poprzedziła rozgrzewka poprowadzona przez studentkę – wolontariuszkę.
Konkurencje sportowe prowadził trener Dawid Kamalski. Nie były to zwykłe konkurencje, a przygoda sportowa w smerfowym lesie, w którym zawodnicy musieli zmierzyć się z niebezpiecznym Gargamelem, ominąć zastawione przez niego pułapki, uciec przed zagrożeniami i pokonać drogę do domu usianą przeszkodami. Nie wiem, czy trener, wymyślając bajkową scenerię zawodów, miał świadomość, jak celnie trafił w punkt. Każdy ze smerfów jest inny, charakterystyczny i w sumie nie przystaje do reszty. Jednak właśnie ta inność i różnorodność niebieskich postaci jest siłą napędową grupy. To dzięki niej smerfy zwyciężają odwieczną walkę z Gargamelem. Każdy ze smerfów jest zaopiekowany przez grupę, Maruda, Łasuch, Ciamajda, Ważniak. Każdy, mimo swoich cech wrodzonych, niekoniecznie tych idealnych, ma jakieś zadanie do wykonania, każdy ma mocną stronę. I każdemu z nich zdarza się ratować grupę z opresji. A silniejsze i mądrzejsze smerfy opiekują się słabszymi i mniej rozgarniętymi. Taka ich rola i taka naturalna potrzeba.
Dzieciaki startowały w 11. konkurencjach sportowych, biegały, pokonywały tory przeszkód, prowadziły i toczyły piłkę, kozłowały, rzucały piłką do hula – hop, pokonywały tor z ringiem na głowie itp., zdobywając punkty dla swojej drużyny, przy głośnym dopingu rówieśników i opiekunów. Konkurencje nie były łatwe, ale w smerfowym świecie panuje przecież magia, na przykład smerfowe jagody, czapki niewidki, czy czarodziejskie wywary i napary. W każdej konkurencji przedszkolaki otrzymały od prowadzącego szczyptę magicznej mocy i magiczne przedmioty, aby łatwiej wykonać sportowe zadanie. Widok dzieci z niepełnosprawnościami, które wytrwale, z wielką cierpliwością i pomocą opiekunów, mimo ogromnych trudności pokonują tor przeszkód i wykonują sportowe zadania, był bardzo budujący. Reakcja kolegów dopingujących i oklaskujących niesłychany wysiłek tychże zawodników również była budująca. Te dzieciaki miały pewność, że walczą o punkty dla swojej drużyny, wiedziały, że są dla drużyny ważni, że mają w niej swoje miejsce i swoje zadanie do wykonania.
Po zakończonym turnieju na zawodników czekał słodki poczęstunek, po którym nastąpiła pełna napięcia chwila wyłonienia i uhonorowania zwycięzców.
Oczywiście zwycięzcami byli wszyscy, godna postawa sportowa, zdrowa, uczciwa rywalizacja upoważniała wszystkich do zdobycia zasłużonych medali, pucharów i nagród. Każdy przedszkolak otrzymał medal i drobny upominek, a każde przedszkole puchar za udział w XI Turnieju Integracyjnym. Bardzo wartościowa impreza sportowa, zorganizowana z dużym przemyśleniem, propagująca sport, ale przede wszystkim integrację z innością. Dobrze, że mamy takie czasy, w których inność, w sensie niepełnosprawności, nie oznacza izolacji, wstydu i alienacji.