Zebranie wiejskie w Stobrawie, które odbyło się 23 kwietnia w wiejskiej świetlicy, miało bardzo ekspresyjny charakter.
Mieszkańcy mieli bardzo wiele pytań, wątpliwości, zastrzeżeń i próśb o pomoc w rozwiązaniu trapiących ich problemów. Kierowano je do zastępczyni wójta, Marietty Kupki, która reprezentowała władze gminy. Wójt Dionizy Duszyński był nieobecny. Naprzeciw mieszkańcó zasiedli także sołtys Ewa Rudyk i radny Władysław Budas oraz radny Damian Gamrot.
Zanim jednak wicewójt zaczęła odpowiadać na pytania, przedstawiła mieszkańcom plan dochodów i wydatków gminnych. Uczestnicy cierpliwie wysłuchali szczegółowej relacji, jednak ważniejsze było dla nich omówienie sołeckich spraw.
Najpilniejszym problemem mieszkańców jest niszczejący budynek świetlicy wiejskiej.
– Odkąd pamiętam, na każdym zebraniu podejmowany jest ten temat i na każdym padają obietnice jego remontu. Jednak na obietnicach się kończy. Mamy dość obiecanek, świetlicę pilnie trzeba wyremontować, bo się w końcu zawali- mówił jeden z uczestników zebrania, którego poparli w wielogłosie inni uczestnicy.
– To wstyd, że nasza miejscowość nie ma porządnej sali spotkań, wszędzie w innych miejscowościach coś się robi, remontuje, naprawia, a nas ciągle pomija, przecież projekt przebudowy jest już gotowy od kilku lat – zarzucił inny mieszkaniec Stobrawy.
– Proszę zobaczyć, jak tu wygląda, sypią się tynki, a dyrektora Szafrańskiego nie możemy się doprosić nawet o środki czyszczące. Sprzętu do sprzątania też nie mamy. – wtrącił ktoś inny.
– Owszem, projekt jest gotowy, jednak wniosek na remont świetlicy, który wyniesie prawie milion złotych, został złożony niedawno. Z prostej przyczyny, dopiero teraz ogłoszono nabór wniosków na taki cel. Świetlice trzeba wyremontować kompleksowo, od dachu po podłogi. Gminy nie stać na taką inwestycję. Co roku zabezpieczamy w budżecie środki na remont świetlicy, ale jest to 120 tysięcy złotych. Na więcej gmina nie może sobie pozwolić. Nie będę obiecywała gruszek na wierzbie, jeśli wniosek zostanie zakwalifikowany, ruszamy z kompleksowym remontem za prawie milion złotych. Jeśli wniosek zostanie jednak odrzucony, zaczniemy remont z własnych funduszy. Niestety, jak mówiłam, nie są one duże. Nie uda się za własne środki porządnie wyremontować budynku. Jestem jednak optymistką i mam szczerą nadzieję, że wniosek zostanie zakwalifikowany i otrzymamy dofinansowanie. Do tej pory tylko jeden raz odrzucono nasz wniosek – wyjaśniła wicewójt Marietta Kupka.
– Teraz przynajmniej wiemy, na czym stoimy, to uczciwe postawienie sprawy – skomentowała wypowiedź wicewójt jedna z członkiń zebrania.
Oprócz tematu budynku świetlicy wiejskiej, na zebraniu poruszono wiele innych tematów.
Większość z nich dotyczyła naprawy dróg, zanieczyszczonych rowów, chuligańskich wybryków i jeszcze kilku innych kwestii.
Mimo że atmosfera spotkania była dość gorąca, kultura osobista uczestników zebrania nie pozwoliła zawładnąć emocjom i udało się poczynić konkretne ustalenia i dojść do względnego porozumienia. Frekwencja może nie była powalająca, jednak w zebraniu uczestniczyło około dwudziestu aktywnych mieszkańców Stobrawy.
Szczegółowiej o problemach mieszkańców Stobrawy w papierowym wydaniu kwietniowo/majowego wydaniu Echa.