– To był dobry rok dla Gminy pod względem realizacji planów, które sobie założyliśmy na jego początku. Ich realizację znacznie utrudniła pandemia, która miała znaczący wpływ nie tylko na nasze życie prywatne ale również na funkcjonowanie Gminy w tym okresie. Pomimo tych utrudnień nie siedzieliśmy z założonymi rękami i działaliśmy bardzo aktywnie, chociażby w zakresie pozyskiwania środków zewnętrznych, dzięki czemu udało się zakończyć wiele inwestycji, które były planowane i odkładane od wielu lat – mówi wójt Piotr Szlapa, podsumowując w skrócie rok 2020.

Wśród ubiegłorocznych inwestycji sztandarowym projektem był remont Gminnego Ośrodka Kultury, ale zadziało się o wiele więcej. Zajmowano się m.in. rewitalizacją Balatonu, budową przystani wodnej w Dobrzeniu Małym, parkingów na osiedlu Energetyk i przy OSP w Chróścicach czy przebudową ulicy Korfantego w Dobrzeniu Wielki. Większość z nich była realizowana przy wsparciu środków zewnętrznych, pozyskiwanych przez referat rozwoju.
– To były inwestycje, o które mieszkańcy, rady sołeckie i Rada Gminy prosili od dłuższego czasu. Oni widzieli te potrzeby, a my pracowaliśmy nad pozyskaniem dotacji i realizacją tych zadań – mówi wójt Szlapa.
Dużo inwestycji zrealizowano w 2020 roku, ale też wiele kolejnych planuje się na rok 2021. Zastępca wójta Piotr Jonek wymienia je niemalże jednym tchem: – Najbardziej zależy nam na termomodernizacji urzędu gminy, bo budynek jest w bardzo złym stanie. Nie tylko wizualnie, ale przede wszystkim pod względem instalacji wewnętrznych. Dlatego jest to nasz priorytet i staramy się o dofinansowanie na jego realizację. Planujemy też kilka inwestycji drogowych, z których najbardziej zależy nam na dwóch – na ul. Kościuszki w Dobrzeniu Wielkim i ul. Kwaśnej w Chróścicach. W tym roku chcielibyśmy też zakończyć II etap prac na ul. Sienkiewicza w Chróścicach, który połączyliśmy z dwoma innymi odcinkami – ul. Polną i ul. Św. Jacka. Następne w kolejce są ul. Wyszyńskiego i ul. Kościelna w Dobrzeniu Wielkim. Poza tym w planach jest stworzenie centrum dziennej opieki dla seniorów w Chróścicach, które byłoby sfinansowane z funduszu covidowego i dotacji, o którą się staramy. Termin realizacji to koniec 2022 roku. Musimy też dokończyć inwestycje, które trwają, jak budowa kanalizacji w Babim Lesie czy remonty świetlic wiejskich w Chróścicach i w Dobrzeniu Małym – wylicza Piotr Jonek. – Planujemy też drobniejsze inwestycje. To np. rozpoczęcie prac przy parkingu za urzędem gminy, którego stan wymaga przebudowy i dostosowania do ilości samochodów, jakie tu parkują, czy uporządkowanie terenu wokół GOK-u i Balatonu. Popisaliśmy już umowę na dofinansowanie remontu ścieżki pieszo-rowerowej z Dobrzenia do Kup. To projekt partnerski, który będzie realizowany z Opolem. W planach jest remont ul. Sienkiewicza w Dobrzeniu Wielkim, która bardzo ucierpiała podczas prac na sąsiednich ulicach. To zamknęłoby też temat remontów drogowych w tym rejonie. Z początkiem roku przejęliśmy część ul. Odrzańskiej w Dobrzeniu Małym i ją również chcemy wyremontować. Obecnie jesteśmy na etapie rozmów z Urzędem Marszałkowskim o połączeniu ścieżek pieszo-rowerowych na odcinku Kup – Brynica. Kolejne inwestycje to już kwestia oszczędności, jakie udałoby się nam wypracować w ciągu roku.
– Robimy wszystko, by reagować na potrzeby mieszkańców. Jeśli zwracają się do nas z jakimś problemem, to staramy się interweniować – podsumowuje Piotr Szlapa.
To ambitne plany, biorąc pod uwagę problemy finansowe, których początek mogliśmy obserwować już w grudniu podczas sesji Rady Gminy. Ze względu na negatywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej wycofano wtedy z porządku obrad uchwałę budżetową. – Otrzymaliśmy negatywną opinię RIO odnośnie wieloletniej prognozy finansowej. Nie możemy przyjąć budżetu w takiej formie, a w innej nie da się go skonstruować. Na ten rok mamy jeszcze zapasowe środki, ale nie ma co ukrywać, że od roku 2022 pojawia się dziura budżetowa rzędu kilku milionów złotych – relacjonuje wójt. – Trwają jeszcze rozmowy Opolem, ale na ten moment władze miasta są przekonane, że wszystko jest w porządku. Ani Opole, ani rząd nie chcą się przyznać do błędu. My już bardziej ciąć wydatków nie możemy, ponieważ kolejne ograniczenia wiązałyby się z likwidacją kultury, sportu czy oświaty, a na to nie możemy sobie pozwolić. Z kolei od strony dochodowej Gmina przy swoich bardzo ograniczonych terenach inwestycyjnych ma związane ręce. Problem dziury budżetowej jest nie do rozwiązania w krótkim okresie, gdyż aby to było realne, Gmina musiałyby posiadać ok. 50 ha terenów inwestycyjnych, z czego 15 ha musiałoby być już zabudowane. Tymczasem Gmina ma takich gruntów ok. 1,5 ha, w dodatku pozbawionych dojazdu. Mamy bardzo ograniczone możliwości – podsumowuje wójt.
Sytuacji nie uratowałaby nawet likwidacja liceum, o której mówiło się jeszcze kilka lat temu. Dlatego, jak przyznaje wójt, nie bierze się tego pod uwagę.
– To, co jest wielkim problemem i nie pozwala nam spokojnie zasnąć, to z kolei sieć cieplna – mówi Piotr Szlapa i jednocześnie uspokaja, że nie zostanie ona odcięta z dnia na dzień, a jej wygaszenie to kwestia ok. 10 lat.
– Na tym etapie sugerujemy mieszkańcom, by zaczęli szukać innych źródeł ogrzewania. Zachęcamy do tego też nowych mieszkańców – mówi wójt. – Również w tym zakresie nie pozostajemy bezczynni i prowadzimy daleko zaawansowane rozmowy o rozbudowie sieci gazowej na terenie naszych miejscowości. Tu jednak decyzja nie należy do nas.
Gminie zależy nie tylko na utrzymaniu kultury, sportu i oświaty, ale też stabilnych opłat za wodę czy odprowadzanie ścieków. Inaczej ma się rzecz w przypadku odbioru odpadów, za które już wkrótce trzeba będzie zapłacić więcej. Podwyżka może sięgnąć 5 zł miesięcznie za osobę. – To efekt ogólnopolskich problemów z gospodarką śmieciową. Gmina mogłaby do niej dopłacać, jak robiła kiedyś, ale nie mamy już z czego – tłumaczy Piotr Szlapa. Udało się natomiast ograniczyć problem z zaniżaniem danych podawanych w deklaracjach śmieciowych. Ściągalność opłat plasuje się na ponad 90%.
– Za to należy mieszkańców pochwalić. Są bardzo sumienni. Oczywiście mamy informacje o osobach, które w znacznym stopniu zaniżają ilość mieszkańców danych posesji, ale to jest widoczne i konsekwencje zostaną wyciągnięte – uprzedza wójt Szlapa.
A czego Piotr Szlapa życzyłby sobie na najbliższy rok? – Przede wszystkim powrotu do normalności, czyli uspokojenia sytuacji pandemicznej. Żeby wróciły normalne stosunki i kontakty międzyludzkie, a dzieci wróciły do szkół. Pod względem finansowym życzę sobie stabilizacji, zrozumienia problemów Gminy przede wszystkim przez różne instancje, które do nich doprowadziły i sytuacji zmierzającej w dobrym kierunku. I żebyśmy wszyscy doceniali na co dzień to, co mamy. Ze swej strony obiecuje dalszą aktywność, zarówno moją jak i całego Urzędu Gminy w rozwiązywaniu bieżących problemów nurtujących naszych mieszkańców, jak również szukania rozwiązań, które pomimo trudności pozwolą naszej Gminie w przyszłości się rozwijać dla dobra całej społeczności.