Wraz z rozpoczęciem odmrażania gospodarki w Polsce, pojawił się pomysł wprowadzenia bonów wakacyjnych. Miały one być sposobem na zapewnienie wypoczynku sporej grupie Polaków oraz na pobudzenie firm turystycznych w czasie kryzysu.
Zdaniem rzecznika rządu, konsultacje z przedstawicielami sektora turystycznego potwierdziły, że nie oczekiwał on takiej pomocy, a więc rząd szuka nowych rozwiązań.
– W środowisku związanym z turystyką spotkaliśmy się z krytycznymi głosami na temat tej koncepcji – stwierdził rzecznik rządu Piotr Müller
Okazuje się, że po przemyśleniu sprawy urzędnicy doszli do wniosku, że taka pomoc mogłaby trafiać do podmiotów, które ucierpiały mniej lub bardziej. Trzeba znaleźć sposoby na lepszą dystrybucję pieniędzy, aby dotrzeć z pomocą do firm, które ucierpiały najbardziej.
Wspomniane bony wakacyjne miały kosztować budżet państwa 7 mld złotych. Mieli się do nich dorzucać także pracodawcy w systemie – 90% państwo, a 10% od pracodawców.
Krzysztof Żołyński