8 grudnia w niedzielne popołudnie dzieciaki z Lubieni zgromadziły się licznie, aby za swoje całoroczne dobre zachowanie odebrać nagrodę od świętego Mikołaja
. Bo przecież wszyscy wiedzą, że dzieciaki z Lubieni są wyjątkowe. Potwierdziła to wójt Sybilla Stelmach, która zdradziła dzieciakom, że Mikołaj odwiedził ją w urzędzie, podejmując poważną rozmowę na temat najmłodszych mieszkańców sołectwa. Na podstawie udzielonych przez nią bardzo pozytywnych informacji zaplanował wizytę w Lubieni i przygotował świąteczne podarunki. Zanim jednak zasiadł na przeznaczonym dla siebie czerwonym tronie, Damian Gorazdowski bawił dziecięcą brać, póki ta nie opadła z sił podczas tańców, wygibasów, sportowych konkurencji i innych zabaw. Dla pokrzepienia na dzieci czekał poczęstunek przygotowany przez organizatora wydarzenia, czyli przez rade sołecką. Na stole było wszystko, co lubią tygryski, ciasteczka, soczki, chipsy, chrupki i inne przekąski. Nieważne, że niezdrowe. W końcu odwiedziny Mikołaja wypadają raz w roku.
Po zakończonej imprezie dzieciaki zmęczone, ale z rogalami na twarzy i paczkami pod pachą pomaszerowały zmęczone i szczęśliwe z rodzicami do domów.