Młodzi zawodnicy klubu Victorii pojechali w sierpniu na sportowy obóz do Ośrodka Wczasowego Green Rest w Polanicy Zdroju, gdzie pracowali nad swoją kondycją, przygotowując się do intensywnie zapowiadającego się sezonu.
Przed Młodzikami kilkanaście kolejek w Wojewódzkiej Lidze Młodzika, Orliki i Żacy również mają do rozegrania ważne turnieje. Dotychczasowe, wysokie osiągnięcia piłkarzy Victorii zobowiązują, dlatego chłopcy podczas obozu dostali niezły wycisk od swoich trenerów. Obozowicze rozpoczynali dzień od świtu. Pobudka o 6:00, szybka toaleta, rozgrzewka i bieg 6-kilometrową trasą. Trochę po wydeptanych ścieżkach, trochę po bruku i w większości po leśnych, górzystych ścieżkach. Wszyscy dali radę, nawet ci najmłodsi, kilkuletni piłkarze.
Po porannym treningu toaleta i śniadanie, które znikało ze stołów w szybkim tempie. Trzeba było podładować akumulatory, bo obozowiczów czekały kolejne sportowe wyzwania.
Kilkugodzinne treningi z prowadzenia ze zmianą kierunku, koordynacji, gier zadaniowych z przejęciem piłki, rozruchu, stabilizacji, wzorców ruchowych, gry pod presją itp.
Młodych piłkarzy odwiedził Mistrz Świata, Europy i Polski Freestyle Football – Paweł Skóra. Przeprowadził z chłopakami trening i zaprezentował swoje mistrzowskie umiejętności. Oprócz treningów piłkarze z Chróścic rozegrali mecze kontrolne z tamtejszą drużyną i sparingi oraz uczestniczyli w testach motorycznych. Mieli okazję zbadać możliwości i właściwości swojego ciała, bo każdy uczestnik został poddany profesjonalnemu badaniu analizy składu ciała.
Ciekawe sceny rozgrywały się podczas treningu Zumby, w którym chłopcy dzielnie i z zaangażowaniem wymachiwali, rytmicznie lub nie, różnymi częściami ciała.
A dla relaksu, obozowicze korzystali z uroków polanickiego parku wodnego.
Oczywiście nie samym sportem piłkarze żyli. Zwiedzili miasto, Zamek Leśna w Szczytnej, grali w piłkarzyki i gry planszowe, a co niektórzy zbierali grzyby, całkiem skutecznie. Było też ognisko, wokół którego wieczorem zasiadła piłkarska brać.
Na nudę nikt nie narzekał, choć wszystkie telefony lądowały co dzień w torbie, nad którą trzymali pieczę trenerzy. Chłopcy mieli dostęp do swoich telefonów jedynie w godzinach wieczornych przez około półtora godziny, żeby mogli pogadać z bliskimi i podzielić się z nimi wrażeniami z kolejnego dnia pobytu. Istny detoks… Nikt jednak nie wpadł w histerię z tęsknoty za ulubionymi grami i filmikami na youtube.
Na obozie panowała dyscyplina, przeprowadzono nawet konkurs na najczyściejszy pokój. Trenerzy codziennie wpadali znienacka i kontrolowali porządek, wpisując poszczególnym pokojom stosowną do stanu rzeczy, punktację.
Na koniec każdy obozowicz otrzymał pamiątkowy medal i dyplom. Organizator wręczył również podarunki w postaci bidonów.
Wszyscy wrócili bardzo zmęczeni, ale też bardzo zadowoleni. Super organizacja, super opieka trenerów Katarzyny i Dawida, zacieśnione relacje koleżeńskie i super forma przed nowym sezonem i nowymi wyzwaniami.
foto: AP Victoria Chróścice fb