sobota, 20 lipca, 2024
info@echogminopolskich.pl
0
  • No products in the cart.
Chróścice

Konfrontacja przedwyborcza

Konfrontacja przedwyborcza

10. września w sali wiejskiej w Chróścicach odbyło się przedwyborcze spotkanie, na które sołtys Beata Wolny zaprosiła kandydatów na wójta: Henryka Wróbla, Franciszka Sośnika i Piotra Szlapę, kandydatów na radnych z Chróścic oraz chróścickich kandydatów do Sejmiku Wojewódzkiego i Rady Powiatu.

Każdy z kandydatów do Rady Gminy miał trzy minuty na autoprezentację oraz przedstawienie swojego programu. Kandydaci na wójta mieli trochę więcej czasu, pięć minut na przekonanie uczestników zebrania do swojej osoby i swojej wizji przyszłości gminy, którą będą chcieć realizować.

Zebranie było okazją, żeby wysłuchać kandydatów, niektórych, mniej znanych poznać i zadać ewentualne pytania. Szkoda, że jak na tak dużą wieś, frekwencja nie była powalająca. W zebraniu wzięło udział niespełna 30 osób, w tym koło 10. spoza sołectwa.

Najpierw wypowiedzieli się kandydaci na radnych, przedstawiając się i w kilku słowach, bardziej lub mniej rzeczowych prezentując swój program. Ze szczegółami programów konkretnych kandydatów czytelnik może zapoznać się, czytając ogłoszenia wyborcze, zamieszczone w naszej gazecie.

Po autoprezentacji kandydatów na radnych swoje programy zaprezentowali kandydaci na wójtów.

Jako pierwszy wystąpił Franciszek Sośnik.

Startuję w wyborach, bo jestem niezadowolony

– Decyzja o kandydowaniu na wójta dojrzewała we mnie dość długo i można powiedzieć, nabierała mocy wraz ze wzrostem mojego niezadowolenia i frustracji z tego, co się dzieje w naszej gminie.

Nie tylko ja jestem niezadowolony z obecnych rządów. Denerwuje mnie wiele rzeczy, wielu rzeczy nie rozumiem i z wieloma się nie zgadzam. Jako zwykły obywatel, mieszkaniec tej gminy.

Najbardziej nie rozumiem bezsensownego wydawania pieniędzy. Inwestowania dużych kwot w przedsięwzięcia, które nie zostały zrealizowane, albo nie zostały dokończone. Ogromne kwoty wydano na projekt przebudowy i modernizacji GOK. Projekt jest tak niesamowity i nowoczesny, że nie wiem, jak miałby się wpasować w wiejską architekturę. Prace przy projekcie kosztowały łącznie 355 tysięcy zł. Ale najważniejsze, że ta modernizacja i przebudowa nie została zrealizowana. Pieniądze poszły w błoto. Zlecono również utworzenie projektu Aquaparku, który także nigdy nie powstał. Ten projekt kosztował gminę sporo ponad 500 tysięcy złotych.

Do dzisiaj nie otrzymałem wyjaśnień w tej sprawie, o które prosiłem obecnego wójta.

Dlatego jednym z najważniejszych punktów mojego programu jest analiza celowości i wysokości wydatków w gminie. Chcę, aby każdą złotówkę publicznych pieniędzy obrócić w palcach kilka razy, zanim zostanie wydana. Przyznaję, że moją obsesją jest bezpieczeństwo na drogach, chodnikach i ścieżkach pieszo – rowerowych. W gminie mamy wiele miejsc, które grożą pieszemu i rowerzyście, kierowcom zresztą też, utratą zdrowia, a nawet życia, co przecież już się wydarzyło. Chciałbym bezwzględnie się tym zająć. Nie mogę słuchać wytłumaczeń, że nie da się tego zrobić. Przecież bezpieczeństwo ludzi jest sprawą priorytetową.

Oczywiście ważną dla mnie sprawą jest ekologia, dlatego będę się starał o rozbudowę elektrownianej sieci cieplnej w Dobrzeniu Małym i Dobrzeniu Wielkim. Pochodzę z rolniczej rodziny, dlatego problemy rolników również leżą mi na sercu. Trzeba utwardzić dojazdowe drogi rolne. Rolnicy dysponują teraz nowoczesnym, drogim sprzętem, który psuje się na tych drogach. Trzeba to zmienić.

Niezwykle ważne będzie pozyskiwanie przez samorząd zewnętrznych dotacji. Urząd Gminy potrzebuje w tej dziedzinie fachowca. Jedna z moich kandydatek na radną od lat pisze skutecznie projekty.

Chciałbym również wzbogacić ofertę kulturową dla osób dorosłych, które po pracy powinny mieć możliwość czynnego wypoczynku w naszej gminie lub realizowania swoich pasji.

Większą opiekę chciałbym roztoczyć nad osobami starszymi, niewychodzącymi z domów, osobami z niepełnosprawnością. Zamierzam utworzyć Dom Dziennego Pobyt dla tych osób.

Chcę urozmaicić ofertę kulturalną dla wszystkich mieszkańców gminy, w każdym wieku.

Ważni dla mnie są również lokalni przedsiębiorcy, którzy zostawiają w gminie swoje podatki.

Będę również walczył, o utrzymanie wszystkich istniejących do tej pory szkół.

Zamierzam także rozbudować ścieżki rowerowe biegnące wśród lasów, łączące gminy. Taką inicjatywę można podjąć we współpracy z innymi samorządami – zapowiadał Franciszek Sośnik kandydat na wójta Gminy Dobrzeń Wielki.

Po prezentacji Franciszka Sośnika głos zabrał Piotr Szlapa.

Chcę, aby każdy czuł się w swojej miejscowości, jak u siebie w domu

Największym bogactwem tej gminy jesteście wy, jej mieszkańcy. Dlatego chcę prowadzić taką politykę, żebyście czuli się tu jak w domu. Żeby nikt nie chciał stąd wyjeżdżać. Chcę, żebyście mogli współdecydować o tym, jak wasza miejscowość powinna się rozwijać. O tym, jakich inwestycji potrzebujecie, nie tych narzuconych z góry, które nikogo nie uszczęśliwiają, ale które wy wskażecie. Bo przecież najlepiej wiecie, czego wam brakuje. Oczywiście nie mogę obiecać dużych przedsięwzięć, bo nie będzie na to pieniędzy, za dwa lata będzie trzeba walczyć o domknięcie budżetu w każdym kolejnym roku. Sytuacja finansowa gminy, kiedy skończy się jałmużna Opola, będzie kiepska. Dlatego trzeba podjąć zdecydowane działania, żeby temu zapobiec.

Po pierwsze trzeba wprowadzić na teren gminy nowych inwestorów, potrzebne są do tego tereny inwestycyjne, które trzeba przygotować, ale tylko za zgodą mieszkańców, na terenach oddalonych od prywatnych zabudowań. Nie pozwolę na to, żeby budowały się hale produkcyjne pod oknami mieszkańców.

Chcę, aby sołectwa przejęły na siebie większą odpowiedzialność, realizowały samodzielnie więcej zadań. Dlatego zamierzam zwiększyć kwotę funduszu sołeckiego. Poza tym będę premiował wszystkie środowiska, które aktywnie działają, realizując „nadprogramowe” zadania.

Kolejną rzeczą, o którą będę zabiegał, jest stworzenie systemowej opieki nad seniorami. Zwłaszcza osobami schorowanymi i niesamodzielnymi. Chcę zapewnić im opiekę w Domach Dziennego Pobytu oraz opiekę domową.

Mamy wybudowane wały przeciwpowodziowe, jak dotąd skupialiśmy się na odprowadzaniu wody, nie jej zatrzymywaniu. Jednak przez ostatnie lata większym problemem jest susza. Konieczne jest stworzenie systemu małej retencji, który umożliwiłby magazynowanie wody, nie dopuszczając do suszy i strat ponoszonych przez rolników.

Koniecznie trzeba zwiększyć bezpieczeństwo na drogach dojazdowych do Opola w Dobrzeniu Wielkim i Małym. Ruch jest tak duży, że chodnik po jednej stronie ulicy nie wystarcza. Trzeba wybudować chodnik również po drugiej stronie. W Chróścicach również za jakiś czas trzeba wybudować chodnik po drugiej stronie wzdłuż głównej ulicy.

Jednym z pierwszych zadań, jakich się podejmę wspólnie z radnymi, będzie stworzenie jasnego i przejrzystego regulaminu sportowego określające jasne zasady finansowania klubów sportowych.

Ważna dla mnie sprawą jest również to, aby nasze lokalne firmy mogły pracować na swoim terenie, przy gminnych inwestycjach i zleceniach.

Dla przedsiębiorców i osób prywatnych w urzędzie gminy powstaną komórki doradcze, w których fachowcy doradzą jak poprowadzić firmę, o jakie dotacje się starać i jak wypełnić wnioski przy sięganiu po fundusze unijne.

Zamierzam także ożywić teren przy Odrze. Powinny powstać tam punkty małej rekreacji, turystyki niedzielnej, z ławeczkami, uporządkowanym terenem i przystaniami kajakowymi.

Politykę prorodzinną chcę prowadzić tak, aby zaspokoić potrzeby mieszkańców od najmłodszych, przez osoby dorosłe po seniorów. Mamy zachęcić młodych, żeby tutaj zostawali, tutaj chcieli budować swoją przyszłość i zakładać rodziny – przekonywał kandydat na wójta Piotr Szlapa

Na końcu głos zabrał obecny wójt Henryk Wróbel starający się o reelekcję.

Kierunki rozwoju gminy dawno już wyznaczyłem, teraz je realizuję

O wielu sprawach jako planach nie będę mówił, bo już się dzieją.

Udało mi się pozyskać sporo wielomilionowych dotacji z Unii Europejskiej i innych zewnętrznych źródeł. Przypomnę państwu choćby budowę wałów przeciwpowodziowych, który wójt od czasów powojennych wybudował tyle kilometrów wałów? Udało się na ten cel pozyskać środki unijne.

Obecnie czekamy na dofinansowanie remontu Gminnego Ośrodka Kultury, na które złożyliśmy wniosek. Prace remontowe wkrótce się rozpoczną.

Wiedziałem, że konieczna będzie modernizacja stacji uzdatniania wody i przebudowa oczyszczalni ścieków. Na to przedsięwzięcie również udało się pozyskać środki zewnętrzne. Inwestycje będą służyć mieszkańcom przez kolejnych 30 lat. Teraz woda jest czysta, jej jakość znacznie wzrosła, a zmodernizowana oczyszczalnie jest dwukrotnie większa i przerabia dużo większą ilość ścieków. Stara oczyszczalnie nie dawała rady. Aż strach było patrzeć, co wypływało z rur do rzeki. Przebudowa oczyszczalni to konieczność. Cała inwestycja kosztuje 20 mln zł. Gminna Spółka PROWOD zaciągnęła 6 mln zł kredytu, który teraz spłaca. Wiele złego mówi się o Spółce, są państwo bombardowani w mediach różnymi informacjami, często nieprawdziwymi, bądź niesprawdzonymi. Starszą was drakońskimi podwyżkami cen i mówią, że ceny w naszej gminie są najwyższe.

Wiecie państwo, skąd biorą się podwyżki? Mamy dwukrotnie większą oczyszczalnię, wzrosną ceny zużycia energii, trzeba będzie zatrudnić dodatkowe osoby do obsługi, wzrosną koszty serwisu urządzeń.

Ale za śmieci płacimy najmniej. I robota jest dobrze zrobiona, porządnie. Większość gmin zazdrości, chciałyby, aby PROWOD obsługiwał również ich tereny. Narzekają na ceny i jakość usług świadczonych przez firmy, z którymi mają podpisane umowy. Spółka ma duże możliwości rozwoju, z czasem może zacząć świadczyć usługi ościennym gminom.

Poza tym PROWOD to nasz majątek gminny, jego wartość to prawie 70 mln zł. Majątek ten można spieniężyć i w kryzysowej sytuacji wesprzeć funkcjonowanie gminy.

Bo budżet teraz spina się bez problemu, ale za dwa lata, kiedy Opole przestanie płacić nam jałmużnę, sytuacja finansowa będzie naprawdę trudna.

Dlatego już teraz podejmuję działania, żeby zapobiec finansowej zapaści. Trzeba wprowadzić nowych inwestorów, a oni już są, pytają mnie o różne możliwości.

Budowa osiedla mieszkaniowego, wbrew temu, co mówią inni, jest dobrą inwestycją. To około tysiąca nowych mieszkańców, klientów, rodzin z dziećmi. Zawsze uważałem, że my Ślązacy jesteśmy otwarci na innych, że nie boimy się obcych.

Tereny inwestycyjne trzeba jednak przygotować dla przedsiębiorców, wykupić grunty, uzbroić je, bo inwestorzy nie chcą rozmawiać z prywatnymi osobami. Chcą mieć gotowy teren z odpowiednią infrastrukturą.

Żeby poradzić sobie w czekających nas trudnych latach, trzeba myśleć innowacyjnie, szukać oszczędności i nie bać się podejmowania ryzyka – przedstawiał swoją wizję gospodarowania gminą wójt Henry Wróbel.

Szczegółowa relacja w drukowanym numerze Echa

<

p class=”western”> 

Echo Gmin Opolskich

Dodaj komentarz