niedziela, 29 listopada, 2020
info@echogminopolskich.pl
0
  • No products in the cart.
Chróścice

No cuda się dzieją na tym bożym świecie, frytki z bananów i ekskluzywne toalety „na Małysza”

No cuda się dzieją na tym bożym świecie, frytki z bananów i ekskluzywne toalety „na Małysza”

W Gminnym Centrum Seniora w Chróścicach miało miejsce niecodzienne wydarzenie.

Animatorka dobrzeńskiego Kluby Seniorów Krystyna Gierok zaprosiła na spotkanie siostrę Gizelę Tatoj, która miesiąc spędziła na wakacyjnych odwiedzinach u zaprzyjaźnionych sióstr w Kamerunie. Krysia zadzwoniła do mnie w ostatniej chwili, zapraszając na to wydarzenie. Miałam, co prawda już inne umówione spotkania, jednak ciekawość nie pozwoliła mi przepuścić okazji i wygospodarowałam trochę czasu, wpadając na chwilę do dobrzeńskich seniorów. Jest to bardzo kreatywna grupa, program spotkań jest bardzo ciekawy, o czym przekonałam się niejednokrotnie, uczestnicząc w organizowanych przez seniorów i ich animatorkę wydarzeniach.

Ty razem również się nie zawiodłam. Znam siostrę Gizelę związaną od lat z chróścicką parafią, znam jej niezwykłe poczucie humoru i dar budowania pozytywnych komunikacji.

Siostra Gizela wkroczyła na salę dziarskim krokiem przebrana w tradycyjny strój noszony przez kobiety w Kamerunie, oczywiście suknia, czy jak to nazwać, założona była na habit.

Podróżniczka przyniosła ze sobą zdjęcia oraz krótkie filmiki z pobytu w egzotycznych miejscach i zaprezentowała je na przygotowanych przez seniorki projektorze.

Spodziewałam się bardziej edukacyjnej opowieści w tonie religijnym i trochę historycznym oraz obrazków przedstawiających miejsca kultu religijnego i religijnych obrzędów.

Ku mojemu zaskoczeniu opowieść o Kamerunie i odwiedzanych w nim miastach i miasteczkach miała humorystyczny charakter scenek rodzajowych, których naocznym świadkiem była przebojowa i radosna z natury siostra Gizela. Dlatego opowiastki były tym bardziej ciekawe, często bardzo śmieszne i pełne zachwytu i zdziwienia siostry. W dodatku poparte żywą gestykulacją, a nawet spektaklem pantomimicznym, bo siostra Gizela nie mogła usiedzieć na miejscu. Bardzo ciekawe spotkanie, barwne opowieści, śmieszne i niewiarygodne historyki przeplatały się ze sporą dawką wiedzy o codziennym życiu tambylców i specyfiki pracy sióstr zakonnych – misjonarek.

Więcej ciekawych i bardzo zabawnych szczegółów na temat opowieści siostry Gizeli przeczytacie w kolejnym papierowym wydaniu Echa.

 

 

Leave a Reply