Dożynki to wyjątkowe święto dla rolników i mieszkańców wiejskich gmin. Święto dziękczynne za roczne plony i wspólne biesiadowanie będące podsumowaniem rocznej pracy rolników. W tym roku gospodarzem dożynek w gminie Popielów były Kurznie.
Małe malownicze sołectwo, w którym mieszkańcy wyróżniają się aktywnością, kreatywnością, przedsiębiorczością i zaangażowaniem w społeczne życie lokalnej społeczności. To właśnie w Kurzniach corocznie organizowane są letnie półkolonie dla dzieci i młodzieży szkolnej – ewenement na skalę co najmniej wojewódzką. Jaki pan, taki kram, to stare przysłowie świetnie pasuje do sołtys Alicji Gieży, która od lat szefuje sołectwu i potrafi zaktywizować je do działania. Oczywiście jej starania nie byłyby skuteczne, gdyby nie podatny grunt, czyli mieszkańcy, którzy potrafią stanąć na głowie, angażując w działanie całe pokłady energii, żeby sprostać wyznaczonym zadaniom. Było tak i tym razem.
Dożynki gminne były niezwykle udane, Kurznie godnie ugościły mieszkańców gminy. W organizację dożynek włączyli się niemal wszyscy mieszkańcy, popielowskie Centrum Kultury, Gminna Biblioteka Publiczna, OSP oraz Urząd Gminy. Pogoda była piękna, frekwencja bardzo duża. Nie zawiedli zagraniczni goście z zaprzyjaźnionych gmin, przybyły delegacje z czeskich i słowackich Krakovan oraz Bad-Wurzach.
Uroczystości dożynkowe rozpoczęły się mszą dziękczynną za tegoroczne plony w kościele p.w św. Judy w Kurzniach. Celebrował ją ks. proboszcz Andrzej Plewa.
Po mszy ulicami sołectwa ruszył barwny, radosny korowód, w którym przejechało kilkadziesiąt pojazdów, reprezentantów wszystkich sołectw, Ochotniczych Straży Pożarnych i policji. Na każdym traktorze, ciągniku, przyczepie, samochodzie i motorze siedzieli weseli przebierańcy, robiąc mnóstwo pozytywnego hałasu, tańcząc, śpiewając i rzucając cukierki, czasem słomę. Na czele orszaku kroczyli przedstawiciele popielowskiego samorządu, wójt Sybilla Stelmach, wicewójt Artur Kansy-Budzicz, sekretarz Monika Kopka-Jędrychowska, przewodnicząca Rady Joanna Widacha-Cichoń i inni.
W korowodzie nie mogło zabraknąć orkiestry dętej Select Band, która przygrywała w drodze skoczne kawałki. Pięknie wyglądały popielowskie mażoretki tanecznym krokiem i z uśmiechem na twarzy przemierzając trasę. Kiedy barwny korowód dojechał do celu, rozpoczęła się oficjalna część dożynek na scenie plenerowej w wielkim namiocie ustawionym na boisku, przy świetlicy wiejskiej.
Konferansjerami gminnych dożynek był dyrektor Centrum Piotr Szafrańki oraz Anna Stawiarska. Artystyczny duet świetnie się sprawdza na wszelki scenach gminnych wydarzeń.
Pod pięknie, letnio – jesiennie, udekorowaną sceną sołectwa ustawiły swoje korony dożynkowe.
Było co podziwiać. Niektóre wykonane tradycyjnie o tradycyjnych kształtach, inne oryginalne z nietypowych, jak na korony, materiałów. Uwagę przykuwała korona zrobiona w Popielowskiej Kolonii, właściwie usypana, bo kielich z hostią wykonano z rozmaitych ziaren barwionych naturalnymi kolorami.
W takiej scenerii głos zabrała wójt Sybilla Stelmach, witając gości, mieszkańców i zagraniczne delegacje, a przede wszystkim dziękując za całoroczny trud rolników. Podziękowała również organizatorom gminnego rolniczego święta za zaangażowanie i każdą pracę na rzecz organizacji dożynek. Gminne dożynki były doskonałą okazją do wyróżnienia i nagrodzenia rolników gminy Popielów, którzy osiągnęli spore sukcesy w swojej rolniczej działalności. Nagrody otrzymali: Norbert Kilian z Popielowa, zajmujący się hodowlą bydła mlecznego o raz Jerzy Kampa ze Starych Siołkowic, gospodarujący na kilkudziesięciu hektarach ziemi.
Starostowie dożynek
Starym zwyczajem chleb dożynkowy upieczony z tegorocznych ziaren na ręce wójt Sybilli Stelmach złożyli starostowie dożynek. Zaszczytną rolę starosty pełnił Jerzy Kaczmarek, doskonale znany lokalnej społeczności. Rolnik, myśliwy i hodowca psów myśliwskich.
Starościną była Krystyna Gniot, współzałożycielka i współwłaścicielka firmy Gniot, której siedziba znajduje się w Kurzniach. Firma Gniot wspiera lokalne inicjatywy, często służy wsparciem finansowym przy organizacji różnego rodzaju wydarzeń sołeckich i gminnych.
Sołtysi to moi wójtowie w swoich sołectwach
– mówiła gospodarz gminy, dziękując wszystkim sołtysom za trud i zaangażowanie oraz intensywną troskę o lokalne sprawy. Wielkie podziękowania za gościnność i świetną organizację otrzymała sołtys Alicja Gieża, pozostali sołtysi przywołani na scenę również otrzymali podziękowania za całoroczny trud oraz aktywny udział w żniwnioku. Z podziękowaniem do rąk gospodarzy sołectw powędrowały listy gratulacyjne oraz koperty z nagrodami pieniężnymi za uplecione korony, wśród których trudno byłoby wyłonić tę najpiękniejszą.
Na scenie gościli również włodarze zaprzyjaźnionych zagranicznych gmin. Przywitali się z gośćmi, podziękowali za zaproszenie, za życzliwość goszczących ich mieszkańców oraz pochwalili organizatorów za świetną organizację a samorząd za ciągły rozwój gminy, upiększanie jej terenów i rozbudowę infrastruktury.
Czas biesiadowania
Po oficjalnej części dożynek, która zakończyła się tradycyjnym dzieleniem wśród mieszkańców dożynkowego chleba, przed liczną publicznością wystąpiły zespoły artystyczne działające przy Samorządowym Centrum Kultury.
Koncert dał zespół Select Band, ludowy repertuar zaprezentował zespół Siołkowiczanki i zespół Lira. Świetny pokaz muzyczno – wokalny zaprezentował zespół Luzaki z Warsztatów Terapii Zajęciowej przy siołkowickim hospicjum. Na scenie wystąpiły pary taneczne tańca towarzyskiego ze Starych Siołkowic oraz zespół Euforia w kilku nowoczesnych układach choreograficznych. Gościnnie wystąpiło akordeonowe trio z gminy Łubniany – „PeeRPe”.
Równolegle do akcji scenicznej toczyła się akcja dla najmłodszych gości dożynkowych. Dmuchane zjeżdżalnie, zajęcia plastyczne organizowane przez pracowników Gminnej Biblioteki Publicznej i Centrum Kultury oraz warsztaty rzemieślnicze, podczas których uczestnicy mogli zgłębić tajniki dawnych zawodów – kowalstwa, snycerstwa i wikliniarstwa, to tylko niektóre z atrakcji przygotowanych dla dzieci.
Serwowane do stołów słodkie wypieki i kawa oraz bogato zaopatrzone punkty gastronomiczne zaspokajały gusta najbardziej wybrednych podniebień. Nie zabrakło również złocistego trunku, który wpływał znacząco na dobre humory dożynkowych gości. Żniwniok w Kurzniach zakończył się nocną zabawą taneczną. Brawa dla organizatorów, gospodarzy i wszystkich mieszkańców za ogrom pracy widoczny gołym okiem, w całym sołectwie.
Najoryginalniej udekorowane posesje nagrodzone
Mieszkańcy Kurzni bardzo postarali się o ciekawe, oryginalne i piękne udekorowanie swoich domostw. Prawie w każdej posesji zamontowano instalację dożynkową. Mieszkańcy mieli różne pomysły, w tym roku raczej apolityczne, mimo zbliżających się wyborów. Rzadko pojawiały się hasła komentujące bieżące wydarzenia polityczne. Postawiono raczej na tradycję, na biesiadno – rozrywkowe – rolnicze hasła. Nie zabrakło odniesień do paradokumentalnych popularnych programów rozrywkowych, np. do „Dam i wieśniaczek”. Dekoracje dotyczył tradycyjnych scenek rodzajowych, słomianych figur zwierząt, czy pięknych kompozycji ze zbóż, traw i nasion.
Trzyosobowa komisja nagrodziła 10 zwycięskich dekoracji. Ich autorami byli: Marzena i Aleksandra Michalaków, Marta i Zbigniewa Początkowie, Joanna i Kazimierza Sagułów, Jadwiga Futkowska, Joanna i Tomasza Panasińscy, Halina i Jerzy Kaczmarkowie, Anna i Marcin Kowalscy, Elżbieta Kwiecień, Beata i Artur Kwietniowie, Cecylia i Henryk Malewiccy.
Sołtys Alicja Gieża serdecznie dziękuje radnym sołeckim, mieszkańcom Kurzni oraz wszystkim zaangażowanym w prace organizacyjne przy tegorocznych gminnych dożynkach.